Charles McCowan zaparkował swój samochód przed sklepem w Azusa, w stanie Kalifornia. Mężczyzna zostawił swojego boksera imieniem Max na przednim siedzeniu i poszedł na zakupy.
Kiedy wrócił - ani śladu auta i psa ! McCowan zaalarmował policję, przekonany, że ktoś ukradł mu wóz. Funkcjonariusze szybko odnaleźli samochód na pobliskim parkingu . Zachodzili w głowę jak się tam znalazł.
Rozwiązanie zagadki przyniosło dopiero nagranie wideo, na którym widać jak samochód jedzie tyłem , przecinając ruchliwą ulicę . To sprytny pies uruchomił samochód !
Właścicielowi auta możemy współczuć krnąbrnego pupila, ale Maxowi szczerze pogratulować niezwykłych umiejętności.
Zarówno pies jak i samochód na parking dotarli bez zadraśnięcia !