Pomyliły Monako z... Monachium!

Dwie kobiety zamiast do słonecznego Monako wybrały się samochodem do południowych Niemiec. Bo się pomyliły...

Mieszkanki Włoch umówiły się z siostrzenicą, że odbiorą ją z pociągu jadącego z Paryża. Dziewczyna miała wysiąść w Monako . Jednak panie pojechały do ... Monachium ! Dlaczego?

Całe nieporozumienie ma swoje źródło w dwuznacznościach językowych . Okazuje się, że "Monaco" w języku włoskim może oznaczać zarówno stolicę Bawarii jak i państewko nad Morzem Śródziemnym.

Kobiety przejechały Alpy , dostały się do Monachium i o umówionej porze stawiły na dworcu kolejowym. Kiedy ich siostrzenica nie przyjechała, zaczęły panikować i zawiadomiły policję .

- Cały problem sprowadzał się do tego, że panie myślały, że Monachium to Monako - powiedział rzecznik prasowy miejscowej policji.

Sprawa mogłaby być szybko i sprawnie rozwiązana, gdyby przestraszone ciotki mówiły w jakimś języku poza włoskim i hiszpańskim. Niestety, przez kłopoty w porozumieniu ustalenie gdzie kobiety powinny pojechać trwało prawie 2 godziny.

Kiedy tylko błąd został im wyjaśniony, panie wsiadły w swój samochód i ruszyły do Monako . Prawdopodobnie już do tego właściwego.

Więcej o: