Wataha dzików zatrzymała złodzieja samochodów

- Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły - pisał Jan Brzechwa. Przekonał się o tym mężczyzna w czasie ucieczki przed policją, gdy spotkał na swojej drodze stado dzikich zwierząt. Na szczęście funkcjonariusze byli w pobliżu.  

Policja w miejscowości Schwerin na północy Niemiec zatrzymała 18-letniego przestępcę w czwartek. Młodzieniec jechał ze wspólnikiem skradzionym samochodem terenowym . Mężczyźni próbowali zgubić policyjny pościg zjeżdżając z drogi w pole. Bezskutecznie. Wtedy zdecydowali się porzucić cenny łup.

Funkcjonariusze nie mieli większych problemów z zatrzymaniem podejrzanego pasażera auta. Kierowca natomiast uciekł i zniknął w pobliskim lesie. Nie na długo jednak. Po chwili spośród drzew dobiegło wołanie o pomoc.

Pechowy złodziej trafił prosto na watahę dzików . Zwierzęta poczuły się zagrożone niespodziewanym najściem i stanęły w obronie swoich młodych. Przerażony mężczyzna z dwojga złego wolał mieć do czynienia z policją niż z rozjuszonymi dzikami.

Wezwani na pomoc funkcjonariusze uratowali mężczyznę i... zakuli go w kajdanki . A przecież wystarczyło wspiąć się szybko na drzewo.

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS !

Więcej o: