Jak donosi "Daily Mail", rząd Wielkiej Brytanii wpadł na kolejny dobry pomysł. Z inicjatywy władz rozpoczęto właśnie medialną kampanię promującą... gimnastykę na przystankach autobusowych . O co chodzi?
Założenie jest wyjątkowo proste. Czas, który Brytyjczycy poświęcają na bezczynne oczekiwanie na autobus może być wykorzystany w bardzo zdrowy sposób. Rządowa kampania proponuje zestaw prostych ćwiczeń, które można wykonywać na przystanku.
O jakie ćwiczenia chodzi? Stanie na jednej nodze, rozciąganie nóg i... zaciskanie pośladków. Instrukcje tłumaczące jak poprawnie wykonywać te ćwiczenia atakują podróżnych w formie plakatów i ulotek rozdawanych w autobusach.
- Zdrowie to głównie prawidłowe odżywianie i odpowiednia ilość ćwiczeń każdego dnia. Nasze propozycje są przyjemne, łatwe i dyskretne - tak władze zachęcają Wyspiarzy do ćwiczeń.
Opozycja oczywiście nie pozostawia na projekcie suchej nitki. Politycy nazywają go wyrzucaniem w błoto pieniędzy podatników.
- Czy to pierwszy kwietnia ? Państwo jest bankrutem i wydaje ostatnie pieniądze na takie bzdury? - pyta polityk Philip Davies
Sami podatnicy też nie są specjalnie zadowoleni . Jak powiedział podróżny korzystający z londyńskich autobusów: - Ceny biletów i tak są niesamowicie wysokie. Czy pieniądze wydane na kampanię nie mogłyby posłużyć do obniżenia cen przejazdów?
Nie wszyscy jednak podzielają sceptyczne podejście opozycji i niektórych Brytyjczyków. Przedstawiciel jednego z brytyjskich uniwersytetów zwraca uwagę na coraz większy brak czasu na ćwiczenia fizyczne w życiu, szczególnie młodych ludzi.
- Pomyśleliśmy, że to całkiem niezły pomysł . Gimnastyka w trakcie oczekiwania na autobus na pewno wyjdzie wszystkim na zdrowie - powiedział szef firmy odpowiedzialnej za autobusy w Londynie.
SPRAWDŹ KONIECZNIE:
Zobacz niesamowitą WPADKĘ władz miasta: Nie wiedzieli w jakim kraju mieszkają
Rząd Wielkiej Brytanii ma dużo pomysłów, ostatni to ujawnienie archiwum o UFO
Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.