Cerkiew i manekiny walczą z piratami drogowymi

Szukając sposobów na walkę z piractwem na drogach ukraińska milicja prosi o pomoc duchownych i wykorzystuje manekiny. Dwadzieścia kukieł wypchanych i ubranych w milicyjne mundury stanęło w ostatnim czasie przy głównych trasach na zachodzie kraju.  
Kontrola drogowa
FOT. AG

Kamery wideo, manekiny i Cerkiew - to wszystko ruszyło do walki z piratami drogowymi na Ukrainie.

- Mamy nadzieję, że wyposażone w "lizaki" manekiny skłonią uczestników ruchu drogowego do zmniejszenia prędkości - czytamy w komunikacie, opublikowanym na stronie internetowej drogówki. Niebawem przy drogach obwodu pojawią się również makiety samochodów patrolowych.

Milicja drogowa chwali się także, że w walce z piratami skutecznie wspomagają ją od niedawna ukryte kamery wideo , a przed łamaniem przepisów odstraszają rozbite samochody, ustawione na przydrożnych postumentach.

Wcześniej milicja udała się do całkowicie niecodziennego sposobu wpływu na sytuację z wypadkami: zwróciła się o pomoc do przedstawicieli Cerkwi. Wszystkie miejsca, w których dochodziło do wypadków z ofiarami, zostały skropione święconą wodą.

Takie i podobne przedsięwzięcia ukraińskiej drogówki zaczęły już przynosić wyniki.

Jak informował niedawno szef DAI Ukrainy Serhij Kołomijec, w okresie od stycznia do sierpnia bieżącego roku liczba osób, które ucierpiały wskutek wypadków na drogach, zmniejszyła się o 8500 w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego.

Sytuacja na drogach skłoniła do działania ukraińskich deputowanych: w środę przegłosowali oni ustawę, radykalnie zaostrzającą kary dla kierowców , którzy łamią przepisy.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Chciwość nie zna granic: Ukrainiec wynajął 3-pokojowe mieszkanie... 24 osobom!

Dziennikarz skazany za jazdę samochodem po pijanemu jest... niewidomy?

Więcej o: