Chce przelecieć nad Kanałem La Manche pedałując na rowerze

Francuski poszukiwacz przygód chce pójść w ślady człowieka-rakiety i zostać pierwszym człowiekiem, który samotnie pokona drogę powietrzną z Wielkiej Brytanii do Francji - tym razem pedałując na rowerowym sterowcu. Zainspirował go film Stevena Spielberga ''E. T.''  
Rowerowy sterowiec Stephane'a Roussona (fot. za telegraph.co.uk)
Rowerowy sterowiec Stephane'a Roussona (fot. za telegraph.co.uk)

Niestety już druga próba zakończyła się porażką. Przeciwny wiatr zmusił 39-letniego Stephane Rousson do zawrócenia w połowie drogi. Jego podniebna podróż rozpoczęła się tuż przed godziną 8 rano w niedzielę na plaży w pobliżu Dover. Celem Francuza była oddalona o 45 km miejscowość Wissant we Francji.

Zaledwie 17,5 km przed metą śmiałek musiał jednak zawrócić - wiatr okazał się zbyt silny. Rousson jednak nie jest rozczarowany. - Nie odniosłem sukcesu, ale miałem mnóstwo zabawy. Nogi mnie trochę bolą i na pewno jutro będę trochę smutny, ale wypiję kilka piw - próbuje się pocieszać.

Rousson pierwszy raz chciał pokonać Kanał La Manche sterowcem w czerwcu. Również wtedy silny wiatr uniemożliwił dalszy lot. W marcu 1993 roku dwóch innych śmiałków, Nicolas Hulot i Gerard Feldzer próbowało pokonać Atlantyk pedałując na sterowcu, jednak i oni musieli zrezygnować po przebyciu 1500 km. Mamy nadzieję, że to niepowodzenie nie zniechęci Francuza. Yves Rossy zrealizował swoje marzenie dopiero w trzeciej próbie.

Więcej o: