Dwóch Japończyków podało dziś, że są w posiadaniu zdjęć śladów stóp legendarnego
Mężczyźni należący do grupy badawczej zajmującej się poszukiwaniem dowodów na istnienie mitycznego zwierzęcia. Obaj poszukiwacze spędzili 6 tygodni wraz z zespołem i lokalnymi przewodnikami u stóp góry Dhaulagiri IV.
Wyprawa tylko częściowo okazała się sukcesem - ekipa sfotografowała ślady, które według niej zostały pozostawione przez yeti, jednak nie udało się zobaczyć legendarnego stworzenia we własnej "osobie".
- Zobaczyliśmy trzy odciski stóp , które trochę wyglądały trochę jak ludzkie - opowiada jeden z himalaistów, Kuniaki Yagihara. I dodaje: - Wiemy jak wyglądają ślady niedźwiedzia, jelenia lub kozy i znalezione przez nas odciski były inne
Japońscy poszukiwacze yeti nie zdecydowali się jeszcze na ujawnienie zdjęć . To oczywiście może wywołać oskarżenia o oszustwo. Yagihara jednak zapewnia, że yeti naprawdę istnieje : - Gdybym w to nie wierzył, nie byłoby mnie w Himalajach.
TO NIE KONIEC:
Foto: Wielki niedźwiedź próbował dostać się do szpitala
Włożyła głowę... w paszczę krokodyla! Zobacz straszne ZDJĘCIA