A wszystko dzięki zbitej szybie w samochodzie jej syna. 8 stycznia mężczyzna nie mógł sam pojechać do sklepu po los na loterię, więc poprosił o to matkę. Pamela spełniła jego prośbę.
W sklepie poprosiła o kupon-zdrapkę za 10 dolarów na loterię Jumbo Bucks. Los chciał (a przynajmniej tak utrzymuje Pamela), że sprzedawca pomylił się i podał jej zamiast tego kupon na inną loterię , Big Bucks, za 5 dolarów. I to był strzał w dziesiątkę!
- Według mojego horoskopu miałam wygrać - mówi szczęśliwa kobieta. Dlatego nie poprosiła sprzedawcy o wymianę kuponu. Po odliczeniu podatków milion dolarów będzie otrzymywać w rocznych ratach po 34 tysiące przez 20 lat. Ale nie planuje rzucać albo chociaż zmieniać pracy.
Zamierza dalej sprzątać domy. - Oczywiście, że jestem podekscytowana, wygrana przyszła w dobrym momencie. Pozwala mi patrzeć w przyszłość i w końcu będę mogła trochę odetchnąć - mówi. Gratulujemy!
CZYTAJ TEŻ:
Najlepsza praca świata: leniuchowanie na rajskiej wyspie. Ty też możesz się zgłosić!