Czwartek był pechowym dniem dla Elvisa Alonzo Barretta. 46-letni kierowca pędził właśnie ulicami Boynton Beach na Florydzie, gdy na swej drodze spotkał patrol drogówki . Nie zatrzymał się jednak do policyjnej kontroli i zaczął uciekać. Zanim dopadli go stróże prawa mężczyzna zdążył złamać kilka, no, kilkadziesiąt przepisów.
Elvis zakończył szaleńczą jazdę dopiero po zderzeniu z innym samochodem i płotem. Odpowie m. in. za przekroczenie prędkości, uchylenie się od kontroli, ucieczkę, niebezpieczną jazdę, brak zapiętych pasów, przejechanie na czerwonym świetle, itp., itd.
Będzie musiał tłumaczyć się również z posiadania narkotyków , które funkcjonariusze znaleźli w jego samochodzie. ''Szybki Elvis'' został aresztowany, a jego prawo jazdy zawieszone.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Najgłupsza ucieczka więźniów: szło im dobrze, aż zobaczyli lampę uliczną...