Klienci, którzy w piątek koło północy trafili na stację z pewnością byli mile zaskoczeni. Cena litra benzyny spadła o ponad 99%. Informacja o wyprzedaży rozeszła się lotem błyskawicy. Pomimo późnej pory przy dystrybutorach utworzyły się kolejki.
- Większość ludzi była o tej porze w łóżkach. Mogło być znacznie gorzej - przekonuje Piet-Hein Boagers, dyrektor firmy Vollenhoven Olie, która jest właścicielem stacji.
Usterka została naprawiona w sobotę rano . Boagers nie chce zdradzić ile jego firma straciła do tego czasu na sprzedaży setek litrów paliwa. Robi jednak dobrą minę do złej gry. - Myślę, że możemy uznać to za świetną akcję promocyjną, choć nie mieliśmy jej w planie - żartuje.
CZYTAJ TEŻ: