Brytyjczyk Steve Brooks, zarobił fortunę na nieruchomościach. Część swoich pieniędzy wydał niedawno na wyjątkowy samolot. Oryginalny i rzadki, bo dwumiejscowy, myśliwiec Spitfire kosztował go 1,7 miliona funtów.
Droga, jaką przebył ten Spitfire jest naprawdę imponująca . Zbudowany w 1944, został po wojnie, w roku 1948 sprzedany siłom lotniczym RPA. Niestety brak danych co do użytkowania samolotu w tym okresie. W 1970 myśliwiec został odnaleziony przez Afrykańskie Muzeum Wojsk Powietrznych na... złomowisku.
Przez 30 następnych lat trwała renowacja samolotu - podejmowali się jej kolejni właściciele myśliwca. Szczególną uwagę poświęcono zachowaniu jego autentyczności. W pracach wykorzystywano oryginalne plany i, w miarę możliwości, oryginalne części. Wszystko to, aby maszyna nie została uznana za replikę.
W latach 80-tych ubiegłego wieku samolot powrócił do Wielkiej Brytanii , zakupiony przez kolekcjonera samolotów Charlesa Churcha. Ostatnim właścicielem myśliwca był Paul Portelii, który przez 5 lat odnawiał go w swojej firmie Classic Aero. Gdy Portelii zmarł, jego samolot ponownie trafił na sprzedaż.
Cena, jaką osiągnął samolot to nowy rekord . Poprzedni wynosił milion funtów. Tyle za Spitfire'a zapłacił nabywca z Chin na aukcji w Nowej Zelandii.
ZOBACZ WIĘCEJ:
Znaleźli w garażu samochód wart 3 miliony funtów