Recepta na kryzys: sprzedawaj auta z karabinami

- Naprawdę jesteśmy inni od sprzedawców w dużych miastach - mówi pomysłowy przedsiębiorca. Trudno się z nim nie zgodzić. 
Karabin AK-47 w akcji - ćwiczenia irackiej Gwardii Narodowej AP/JIM MACMILLAN
Karabin AK-47 w akcji - ćwiczenia irackiej Gwardii Narodowej AP/JIM MACMILLAN

Pamiętacie sprzedawcę samochodów, który do każdego auta dodawał pistolet ? Tym razem sprawa jest poważniejsza. Mark Muller, właściciel salonu Max Motors, stwierdził, że pistolet to za mało, żeby w czasach kryzysu przyciągnąć klienta.

- Mieliśmy już pistolety. Pomyśleliśmy, że tym razem wybierzemy coś przyjemniejszego - AK 47. Są świetne - mówi zadowolony Muller.

Do każdego zakupionego w Max Motors samochodu klient dostaje kupon na 400 dolarów, który w zaprzyjaźnionym sklepie z bronią może wymienić na karabin.

Muller jest pewien, że promocja będzie korzystna. Dzięki zeszłorocznej sprzedał 35 samochodów więcej niż zwykle w tym okresie.

Obecnie Muller oferuje tylko broń - w ramach poprzedniej promocji można było wybrać pomiędzy bronią a paliwem. Ze wszystkich kupujących tylko dwie osoby nie wybrały broni.

- Dużo się o nas mówi dzięki tej promocji. Sprzedajemy dużo samochodów - podsumowuje Muller.

POLECAMY:

Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. "Miał apetyt na życie"

Tajne akta Stasi rekwizytem na planie filmowym. Przypadkowo?

Więcej o: