Kilku amatorów puszczania papierowych samolocików z Wielkiej Brytanii zadało sobie pytanie: co by się stało, gdyby takie samolociki wypuścić z wysokości kilkudziesięciu kilometrów? To absurdalne pytanie tak bardzo ich zaabsorobowało, że w końcu zdecydowali się przeprowadzić eksperyment i na własne oczy przekonać się jakie możliwości ma papierowy samolocik.
W tym celu sporządzili 200 samolotów. Do każdego z nich przymocowana została karta pamięci SD , z zapisanymi pozdrowieniami, które na stronę projectspaceplanes.com przysyłali ludzie z całego świata. Następnie pojechali do Niemiec, gdzie napełnili balon 7 815 litrami helu, przyczepili do niego odporną na niskie temperatury kamerę i worek, a do worka wrzucili wszystkie samolociki.
Gdy balon wzniósł się na wysokość ponad 37 km , samoloty zostały uwolnione i rozpierzchły się we wszystkich kierunkach świata. Kiedy kosmiczny balon wypełnił swoją misję, wrócił na ziemię i przyniósł stamtąd to oto nagranie:
Sponsorowana przez Samsung akcja zakończyła się sukcesem, a odpowiedź na dręczące organizatorów pytanie przerosła ich oczekiwania. Okazało się, że samolociki rozbiegły się po całym świecie. Znaleziono je już w USA, Kanadzie, RPA, Niemczech i Holandii. Rozglądajcie się uważnie - kolejny może się znaleźć tuż pod Waszym nosem.
Red. D.