Edward Hall urodził się w 1881 roku. Był pastorem episkopalnym w New Brunswick znanym zarówno z zaangażowania społecznego, jak i niekonwencjonalnych pomysłów. Jego charyzma przyciągała do kościoła licznych wiernych. Eleanor Mills była od niego siedem lat młodsza i należała do chóru kościelnego. Jej uroda i talent muzyczny były obiektem zachwytu, ale i zazdrości niektórych członków lokalnej społeczności.
W mieście głośno było o rzekomym związku Halla i Mills. Ludzie plotkowali o nieformalnej relacji pomiędzy pastorem a Eleanor, co podgrzewało atmosferę. Rosnąca liczba plotek o romansie duchownego i chórzystki przyczyniły się do napięć zarówno w małżeństwie duchownego, jak i w otaczającym ich środowisku.
16 września 1922 roku znaleziono ciała "kochanków". W chwili śmierci Hall ubrany był w ciemny garnitur. Kapelusz pastora leżał na jego twarzy, nałożony tak, aby zakryć ranę postrzałową głowy. Kula przebiła jego prawą skroń i przeszła pod lewym uchem. Mills miała na sobie sukienkę w groszki i czarne pończochy. Została postrzelona trzy razy w głowę w taki sposób, że jej gardło zostało niemalże odcięte. W chwili odnalezienia jej zwłok rana była już zainfekowana przez larwy. Sprawca starannie ułożył ciała pod jabłonią, sugerując, że ofiary były w intymnej relacji. Duchowny i członkini chóru leżeli tuż obok siebie. Między nimi leżały potargane listy miłosne, które rzekomo do siebie pisali.
Początkowo śledztwo komplikowała kwestia jurysdykcji, bo miejsce zbrodni znajdowało się na granicy hrabstw Somerset i Middlesex. Co więcej, znalezione dowody zostały częściowo skradzione, a niektóre również uszkodzone, co znacząco komplikowało pracę śledczych. Udało się jednak zidentyfikować ofiary. Informacja o tym, że zamordowani to Eleanor Reinhardt Mills, żona Jamesa E. Millsa, oraz Edward Wheeler Hall, kapłan episkopalny, została podana oficjalnie. Sprawa trafiła na pierwsze strony gazet, a spekulacje i sensacyjne doniesienia na temat tajemniczej zbrodni przez długi czas utrzymywały zainteresowanie czytelników.
"The New York Times" pisze, że choć Hall i Mills zginęli w 1922 roku, proces sądowy rozpoczął się dopiero cztery lata później. Głównymi podejrzanymi byli Frances Noel Stevens Hall, żona Edwarda i jej bracia Henry Hewgill Stevens oraz William "Willie" Carpender Stevens, a także ich kuzyn Henry de la Bruyere Carpender. Pierwsze śledztwo nie doprowadziło do postawienia im zarzutów, jednak spekulacje opisywane przez "New York Daily Mirror" skłoniły wymiar sprawiedliwości do ponownego rozpatrzenia sprawy.
Proces sądowy, który rozpoczął się 3 listopada 1926 roku i trwał około 30 dni, przyciągnął ogromną uwagę mediów. Kluczowym świadkiem była Jane Gibson, właścicielka farmy, na której znaleziono ciała. Z ustaleń śledczych wynikało, że kobieta nie znała żadnej z zamordowanych osób, ale mimo to przez pewien czas była podejrzaną w sprawie. Wszystko przez to, że często zmieniała wersję zdarzeń.
Mimo że Frances Hall i jej bracia mieli motyw i środki, by zabić pastora i chórzystkę, brakowało wystarczających dowodów, by ich skazać. Wszyscy zostali uniewinnieni. Co ciekawe, Henry de la Bruyere Carpender nigdy nawet nie pojawił się w sądzie, choć był jednym z głównych podejrzanych w sprawie. Sprawa Hall-Mills pozostaje niewyjaśniona do dziś.
Sprawa morderstwa Edwarda Halla i Eleanor Mills to jedno z najbardziej intrygujących wydarzeń w kryminalnej historii Stanów Zjednoczonych. Nic więc dziwnego, że powstało wokół niej sporo teorii.
Portal crimelibrary.org pisze, że William Kunstler, autor książki "The Minister and the Choir Singer," zaproponował jedną z ciekawszych hipotez, według której to Ku Klux Klan mógł zabić Halla i Mills, dokonując w ten sposób samosądu. Organizacja miała chcieć ukarać zakochanych za ich niemoralne zachowanie. W podobnych sytuacjach Ku Klux Klan zostawiał jednak dość wyraźne ślady swojej działalności. Brak jednoznacznych dowodów pozostawionych na miejscu zbrodni, które wskazywałyby na ingerencję tej organizacji, sprawia, że teoria ta jest podważana.
Kolejna hipoteza mówi, że to James Mills, mąż Eleanor, mógł zabić. Życiowy partner chórzystki miał być zdruzgotany zdradą, co mogło pchnąć go do popełnienia zbrodni. Mężczyzna posiadał jednak alibi. W chwili śmierci jego żony i pastora pracował przy skrzynkach okiennych na swoim ganku.
Inny scenariusz wskazuje, że morderstwo dwóch osób mogło być wspólnym dziełem Frances Hall i jej brata Williego, przy czym to Willie miał być wykonawcą. Sugeruje się, że do zabójstwa doszło przypadkiem, a Frances szybko pozbyła się broni, które było narzędziem zbrodni. Teoria ta nie tłumaczyła jednak ogromnej brutalności, z jaką sprawca potraktował Eleanor.