"Mazurskie Malediwy" to ukryty klejnot Warmii i Mazur, położony w pobliżu wsi Narty, w gminie Jedwabno, niedaleko Szczytna. Miejsce zdobyło popularność dzięki krystalicznie czystej wodzie i krajobrazom, które spokojnie mogłyby konkurować z egzotycznymi rajami. Turkusowe tonacje jeziora i miękki, piaszczysty brzeg sprawiają, że można się tu poczuć jak na urlopie na drugim końcu świata. Z tą różnicą, że nie musisz wsiadać do samolotu, by się tu znaleźć.
Świętajno Narckie to nie byle mazurski akwen, tylko absolutny top, jeśli chodzi o czystość oraz warunki do wypoczynku. Ma 175 hektarów powierzchni i głębokość sięgającą 29,5 metra. Przejrzystość wody jest niesamowita i robi wrażenie szczególnie latem. Widoczność sięga nawet 10 metrów, a światło bez trudu przenika jeszcze głębiej. Nic dziwnego, że to miejsce pokochali nie tylko pływacy, lecz także nurkowie z całej Polski. Tu naprawdę widać, co masz pod nogami.
Brzegi Świętajna to zupełnie inna bajka niż tłoczne kąpieliska z budkami z goframi. Zejścia do wody są łagodne, dno równe, a plaże długie i piaszczyste. Idealnie dla rodzin z dziećmi, amatorów brodzenia, osób uczących się pływać czy po prostu tych, którzy mają dość skakania z pomostu w nieznane. A do tego ten kolor... Turkusowo-błękitna tafla, żywcem wyjęta z katalogów biura podróży.
Nad jeziorem nie zaznasz hałasu, głośnych imprez czy jarmarcznego klimatu. Jest za to cisza, dzikie plaże, pachnący las i przyjemny brak zasięgu, który czasem bywa najlepszym prezentem od losu. Wielu znajdzie tu naturalny reset. Woda bez chemii, piasek bez tłumu, przestrzeń bez parawanów, czego chcieć więcej? Wystarczy rozłożyć ręcznik, zanurzyć się po kolana i mamy bajeczny urlop bez uciekania za granicę.
"Mazurskie Malediwy" to nie tylko samo jezioro – okolica potrafi zaskoczyć i zachwycić. W zasięgu krótkiej przejażdżki znajdują się historyczne bunkry, zamki i etnograficzne perełki. Warto zacząć od Jedwabnego - spokojnej miejscowości o długiej historii, która dziś jest świetną bazą wypadową dla wszystkich spragnionych kontaktu z naturą. Znajduje się tu zabytkowy kościół ewangelicki, kilka urokliwych tras spacerowych i kameralna atmosfera, której próżno szukać w bardziej obleganych kurortach. Kilkanaście kilometrów dalej, w Nidzicy, czeka imponująca twierdza krzyżacka, w Szczytnie ruiny zamku i muzeum regionalne, a w Olsztynku prawdziwa gratka: skansen i huta szkła artystycznego.
Miłośnicy przyrody powinni koniecznie zajrzeć do Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, która oplata okolice jeziora. To teren pełen ścieżek pieszych i rowerowych, prowadzących przez zielone korytarze i wzgórza. Można tu spotkać sarny, jelenie, a nawet wilki czy rysie. Kajakarze mają z kolei do dyspozycji malownicze szlaki rzeczne, m.in. Omulew czy Marózkę. Na deser poleca się rezerwat Małga, nazywany mazurską Atlantydą, idealny dla odkrywców z żyłką do eksploracji. A jeśli komuś zamarzy się coś bardziej klasycznego, w okolicznych miejscowościach nie brakuje plaż, wypożyczalni sprzętu wodnego czy klimatycznych noclegów wśród drzew. Gdzie najchętniej rozkładasz ręcznik? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.