Zatem jak to z "tylko dziećmi" jest? Wolno im wszystko bo to "tylko dzieci"? Zrzucać towar z półek w sklepach, gdy mali -rodzice mówi "to tylko dziecko". Odzywać się wulgarnie kdo rodziców, osób postronnych, nauczycieli w przedszkolu (no ok, ma opinię),ale to "tylko dziecko"? Deptać ogródki
W obecnych czasach jest? Jako schyłek boomeranctwa pamiętam, że naukę w mojej podstawówce zaczynało po trzydzieści kilkoro (dobrze, czy trzydzieścioro kilkoro?) dzieci w klasach od a do f. W trzeciej bodaj klasie kończyło się na d. W liceum też do d ale poniżej trzydziestki.
Nie uważacie, ze rzadko dzieci były, sa planowane , a większośc jest przypadkowa? Potem zdziwienie, ojej bedzie dziecko. A czy uważacie, ze wychowanie takiego dziecka, które powstało niezamierzenie rózni sie od takiego, które było zaplanowane i wystarane? Czy to wszystko jedno?
Czy to może być prawda, że pojawienie się drugiego dziecka źle wpływa na związek? Czy rzeczywiście dużo związków zalicza kryzys po urodzeniu kolejnego dziecka?
W Łodzi, na basenie Fala utopił się chłopiec. Zajęcia zorganizowane, nauka pływania. Ani intsruktor ani ratownicy nie zauważyli, że dziecko kilka minut było pod wodą. Rodzice oddali dziecko profesjonalistom....a teraz od kolejnej osoby słyszę, ze to wina rodzica. Bo tam go nie było, bo nie stał i
Kierowca, celowo - aby zatrzymać 12 latka na skuterze - zjeżdża na przeciwny pas ruchu doprowadzając do groźnej kolicji. Po kolizji i rozmowie z rodzicami dziecka (możliwe że groźbach) sprawia że karetka z lekarzem nie przyjeżdża i nie udziela dziecku pomocy. 'Ponoć' dlateg że nic dziecku nie jest,
Natchnęła mnie lektura opracowan o szwedzkiej rodzinie królewskiej i metodach jakie stosowano kiedyś. Np jak hartowano noworodki kładąc im lod na klatkę piersiową. I tak do ok 5 roku zycia... bo wiadomo, dziecko musiało jakos przeżyć dzieciństwo... A wy jakie metody stosujecie? Nasze dziecko hartuje
. Zbieraja te figurki do kupy i widze jak mama podnosi z ziemi jedna z nich i daje do raczki dziecku. Dziecko bach figurke do buzi. Zemdlilo mnie. Powiedzialybyscie tej mamie cos? Nie wtracacie sie - jej dziecko, jej sprawa? Cos innego?
- PiS zjawisko niedożywionych dzieci zlikwidowało a PO przywróciło. Komentarz zbyteczny dane mówią same za siebie
Dzieci są finansowo zależne od rodziców. Wiadomo. Owszem, mogą sobie dorabiać w nastolęctwie, ale do tego 26 r lub zwykłej pracy są w większości w zależności finansowej. I teraz. Czy Dzieci w takim razie powinny być wyposażone w dobra tej samej jakości/wartości co rodzice? Przykład - rodzic tel. za