powiedziałabym, że słów mi brakuje, ale nie - nie brakuje, tylko że żadne nie przejdzie bez wykropkowania a tu jeszcze:
W kazdym razie nie jest taka plaga jak nieplacenie alimentow na dzieci. A "Dzielnym Tatom" mozna podziekowac za osmieszenie i skompromitowanie ruchu o prawa ojcow.
Akurat znam jednego dzielnego tatę, będącego liderem w tej organizacji. Ma sądowy zakaz zbliżania się do dziecka. O taki zakaz trza się przecież wybitnie postarać. Żenująca ta cała organizacja...
A to widziałaś? -- lady-z-gaga: Szydło nosi swoje broszki jak order Lenina - nie przejmuje się, czy pasują, czy nie.
A skad pochodza statystyki, ze 67% matek utrudnia kontakty? Ze strony "Dzielny Tato"? Wystarczy nawet poczytac forum "Samodzielna mama", pewnie co 5 post jest o tym jak wytlumaczyc dziecku dlaczego ojciec przestal sie z nim widywac.
Dzielny tata to ci, co twierdzili, że tamten gościu, co otruł swojego synka jak dał życie, to mógł zabrać życie?
mamkaantka napisała: > Akurat znam jednego dzielnego tatę, będącego liderem w tej organizacji. Ma sądo > wy zakaz zbliżania się do dziecka. Chrystus też był skazany prawomocnym wyrokiem. Nie mówię, że ten facet jest bez winy, ale nie mówię, że jest winny. Sam czytałem o sytuacjach, gdy matki zostały
Az musialam wejsc na Oryginalna stronke,bo nie wierzylam,ze mozna cos takiego zrobic. Dlaczego oni sie nazywaja "dzielny tata"? Nie powinni sie nazywac "dzielni alimenciarze"? Jak widze te postulaty o 0 alimentow to mam wielka ochote ich powystrzelac.Dam sobie reke uciac,ze zaden z tych zlamasow
przeciez ojciec tez ma prawo do dziecka wiec jak go miala matka to nie bylo porwanie a jak ma to dziecko ojciec to jest porwanie to jest wielka glupota ze ta sprawa jest tak naglosniona a matka nie powinna sie dziwic bo chciala zeby ojciec placil a zeby dziecko bylo z ojcem to nie dlatego BRAWO DLA
dotąd człowiek, żaden tam "dzielny tata", po prostu rozwiedziony facet, który przyjeżdżał do dzieci, a teraz mu nagle odklepało i szczęście w nieszczęściu, że nikomu nic nie zrobił. -- Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki