– Mamo – powiedział barytonem, podczas gdy zachwycona Aniela oglądała przepięknie skrojone dżinsy na nogach blondynki. – Cesia marzy o herbacie. Ja nigdy nie zrozumiem tego sformułowania. W innych dziełach znajdowałam "świetnie skrojone garnitury" i inne takie. Zatem to nie zarzut do MM, tylko tak,
Kopyto potwierdzam, dżinsy, a właściwie "teksasy" z lat 70 były brzydkie i źle skrojone. Ładne dżinsy z "prawdziwego" dżinsu można było kupić na "tandecie", przywiezione z Zachodu, albo w komisie. Oczywiście jeśli ktoś nie miał ciotki z Ameryki, przysyłającej paczki :D -- Nawet na północy Grenlandii
pierwszy raz w życiu mam szansę być modna a nie 5 lat za modą - chciałam sobie kupić dżinsy o szerszych nogawkach. mom fit albo straight, nie bardzo szerokie. ale one wszystkie są z grubego sztywnego materiału, a ja noszą przez ostatnie 10 lat rurki przyzwyczaiłam się do cienkich i bardzo
minerwamcg napisała: > Kopyto potwierdzam, dżinsy, a właściwie "teksasy" z lat 70 były brzydkie i źle > skrojone. Ładne dżinsy z "prawdziwego" dżinsu można było kupić na "tandecie", przywiezione z Zachodu, albo w komisie. Oczywiście jeśli ktoś nie miał ciotki z > Ameryki, przysyłającej paczki :D >
Widzę jako pokłosie rozmowy w "SK" że Cesię trzeba zacząć stroić, a nie żeby dalej donaszała niedopasowane ubrania po Julii. To jest podkreślenie, że teraz ona się ładnie, modnie ubiera. "Świetnie skrojone" = kupili jej fajne dżinsy, albo krawcowa uszyła. Ktoś się przyłożył, by jej lepsze spodnie
Nie znam się na krojeniu dżinsów, toteż rozumiałam to jako "idealnie dopasowane", "podkreślające jej wdzięki", itd. Że Cesia jest według Anieli niezłą laską, a te spodnie jeszcze to podkreślają. -- Stowarzyszenie Nieanonimowych CKNUKów Kalarepa&Klops Czymże jest nazwa? Lulajże Pyzuniu
tajna_kryjowka_pyziaka napisała: > Nie znam się na krojeniu dżinsów, toteż rozumiałam to jako "idealnie dopasowane > ", "podkreślające jej wdzięki", itd. Że Cesia jest według Anieli niezłą laską, > a te spodnie jeszcze to podkreślają. > A zdarzało Ci się w innych książkach przeczytać o świetnie
Uważacie, że 10-latki koniecznie trzeba stroić na ślub członków rodziny, czy można puścić tak jak stoją? Pytam, bo kiedyś w tym wieku tak mnie właśnie ubrano. Byłam wkurzona, że nie mialam sukienki - do tego stopnia, że teraz prawie nie chodzę w dżinsach (choć mam dwie pary), a prawie zawsze w
Oczywiście, to też. Mam wrażenie, że teksas był tkany na osnowie z tworzywa, a dżins, a właściwie denim, na bawełnianej. W Polsce prawdziwy denim pojawił się dopiero pod sam koniec lat 70. aczkolwiek możliwe, że był już wcześniej, ale w uspołecznionym handlu nie do dostania. -- Nawet na północy
przedstawiane od pewnego momentu w tomach późniejszych...) W KK mamy Cesię - kaczątko przy siostrze - łabędzicy, z kompleksem "masywnych łydek" i skromną garderobą, w dużym stopniu donaszaną po Julii, a w K ta sama Cesia oglądana oczami 15-letniej Anielki świeżo w Wielkim Mieście jest szykowną