dzwony

Więcej o:

dzwony

Wypowiedzi na forum o:

dzwony

  • biją dzwony, grzmią organy...

    Babola żem chyba znalazła. A może i dwa. Aczkolwiek przepraszam, jeśli temat był już poruszany. Oto ślub Józka i Doroty: Biły dzwony, grzmiały organy, a lud wznosił okrzyki radości, kiedy spod drewnianego kościółka ruszyła po mszy kawalkada typu mieszanego. Babol pierwszy - drewniany wiejski

  • Re: biją dzwony, grzmią organy...

    napisała: > Babola żem chyba znalazła. A może i dwa. Aczkolwiek przepraszam, jeśli temat by > ł już poruszany. > > Oto ślub Józka i Doroty: > > Biły dzwony, grzmiały organy, a lud wznosił okrzyki radości, kiedy spod drew > nianego kościółka ruszyła po mszy kawalkada typu mieszanego. > > Babol

  • Re: biją dzwony, grzmią organy...

    Nie ma przepisów, sa miejscowe zwyczaje. W Radomyślu Wielkim widziałam i słyszałam, że dzwony biją, w Krakowie u świętego Józefa nie, bo musiałyby w każdą sobotę napierniczać od południa do nocy, taki tam przerób (modny kościół w Podgórzu, neogotyk ze wspaniałymi schodami i widokiem na rynek).

  • Re: biją dzwony, grzmią organy...

    Nie mam pojęcia, czy są w tej materii jakieś ogólnopolskie czy ogólnokatolickie wskazania, zasady i prawa kanoniczne, ale jestem na 100% pewna, że zwyczaj bicia w dzwony (ile by ich było, w tyle się bije), gdy nowożeńcy wychodzą z kościoła istniał/istnieje przynajmniej na Śląsku. Zwyczaj ów

  • Re: Spodnie dzwony

    Dzwony są ok. Szwedy, jak każda inna przesada garderobiana (były w latach bodaj 80 takie dżinsy z nogawami, jak balony) to paskudztwo. Kobiece odnóża wyglądają w dzwonach całkiem zgrabnie, nawet te nieco iksowate. :)

  • Re: biją dzwony, grzmią organy...

    Moja koleżanka wychodziła za mąż jeszcze w liceum. I owszem, uhonorowaliśmy ją dzwonem :) Dzwonnica była otwarta, a to był mały, podmiejski kościółek i nikt nam nie zabraniał dzwonić, ile sił. Ale dzwon był jeden, fakt. Przy takiej popularności naszej Najwspanialszej Młodej Pary to pewnie sam ksiądz

  • Re: Dzwony w kościele

    > Dzwony jak dzwony, jak ktoś mieszka koło kościoła, to już pewnie się przyzwyczaił i nie słyszy. Wierz mi, że słyszy ...

  • Re: Dzwony w kościele

    Do dzwonów rezurekcyjnych się przyzwyczaiłam, ale dziś proboszcz dzwonił też przez kilka minut o 5.30, więc zanim ponownie zasnęłam, ostatecznie rozbudziłam się dzwonami o 6. Zwykle dzwonią krócej i przesypiam ?

  • Re: Dzwony w kościele

    Bo Chrystus zmartwychwstał. ale to musi nap**** dzwonami?

  • Re: Dzwony w kościele

    Dzwony jak dzwony, jak ktoś mieszka koło kościoła, to już pewnie się przyzwyczaił i nie słyszy. Ale teraz coraz częściej łączy się Rezurekcję z Wigilia Paschalną. I wtedy o 2 w nocy strzelają z kapiszonów :D Tzn one kiedyś były połączone i teraz się do tego wraca.