Jak regulować taką emocję jak smutek? Czy trzeba czekać aż przejdzie czy są jakieś sposoby na zarządzanie nią?
Polećcie proszę jakieś fajne książki/ ćwiczenia dla nastolatek (córka ma 16 lat), by poćwiczyć regulację emocji. Ona w stresie często widzi wszystko zero- jedynkowe, w czarnych kolorach. Chciałaby wiedzieć, jak skutecznie samej wrócić do równowagi. Z góry dziękuję
Polecam wszytsko pisane w nurcie dbt. Zakładka emocje na tym blogu:
Żadnej dobrej książki nie mogę polecić, natomiast wspominalam kiedys, ze moj syn mający wlasnie spory problem z regulacją emocji bral udział w warsztatach w PPP, które bardzo mu pomogly (byly grupy dla mlodszych i starszych dzieci). Tak tylko piszę, gdyby problem się przedłużał.
Wyróżniamy sześć podstawowych emocji: radość, smutek, wstręt, strach, zaskoczenie i złość, a w rozszerzonej wersji jeszcze: dumę, wstyd, zażenowanie i podniecenie. Dodałabym jeszcze obojętność i wiele innych. Emocje są prawdziwe, jedne dobre, drugie złe, nie jest łatwo nad nimi zapanować.
Czy są czymś mocno przypisanym do ciała z jego logika, co psychologia powinna rozszyfrować? Może tylko w jednym celu. Obserwować ich przepływ żeby je wykorzystać jeśli ktoś chce wywołać w tobie emocje to chce tobą kontrolować. To robi zarówno propaganda medialna jak i psychoanaliza. Pokurczonemu
Od zawsze fascynowalo mnie malarstwo. Dlugo nie zdawalem sobie sprawy dlaczego. Teraz jest jasnym dla mnie, ze nie tylko dobor barw, tematyka czy dynamika obrazu, ale cos Co jest kombinacja tych elementow, ktora w mgnieniu oka wywoluje okreslone emocje. Ten moment trwa tylko sekunde i nigdy juz nie
Wczoraj mnie jakoś tak naszło, czy moja terapia w ogóle działa, czy ma być tak jak jest czy jednak powinienem więcej osiągnąć? No bo ja chyba czuję tak samo tylko inaczej okazuję. Emocje mi się nie zmieniły, tylko lepiej je wietrzy logika i racjonalne argumenty i to ma przełożenie na zachowanie.
Wolność i spokój, to cenne emocje są. Natomiast przemoc, terror psychiczny, ekonomiczny, czy nie daj Bóg fizyczny, nie do zaakceptowania, choć nieraz musisz to znosić przez lata.
Zwięźle i krótko: nie wyniosłam z domu dobrych mechanizmów rozpoznawania i rozumienia własnych emocji, uczyłam się tego po omacku jako młoda dorosła. Dziś, jako baba lekko po czterdziestce, poczułam w końcu potrzebę bardziej systemowego podejścia do tematu. Wiem, że najlepszym rozwiązaniem będzie