Mój syn nie chce nosić jeansów. Mówi, że są niewygodne, szczególnie jak siedzi, a poza tym ciężko nam dobrać rozmiar, bo jest bardzo szczupły. Po domu chodzi w dresach, ale do szkoły nie bardzo chcę go tak puszczać, chociaż niektórzy chłopcy chodzą. Kupuję mu więc sztruksy albo materiałowe spodnie
Przecież nie musi nosić jeansów, jeśli nie chce?! Pytałam tylko, co może nosić do szkoły zamiast jeansów, poza dresami.
Mój miał tak samo, po czym w piątej klasie nagle przyszedł, żebym mu jeansy kupiła "takie odstające" :). Myślę, że spodnie materiałowe czy szturksy z gumką są ok do szkoły, bardziej formalne niż dresy. W sumie to chyba nie ma więcej wyboru poza jeansami i typowymi dresami, więc niech nosi na
Może nadwrażiwy sensorycznie? Dla mnie jeansy to też mordęga. Noszę sporadycznie.
Ja też nie lubię jeansów i w nich nie chodzę. Niech chodzi, w czym chce.
Mój syn nawrócił sie na jeansy gdzieś w 8 klasie SP. Dresy były jedyne i słuszne do 6 klasy bodajże, później przez jakiś czas nosił spodnie cargo, teraz w 1 klasie LO już tylko i wyłącznie jeansy. Daj dzieciakowi spokój, dresy są wygodne, świetnie sprawdzają sie podczas aktywności fizycznych, a jak
Mam w promieniu 200 m trzy szkoły, podstawową i dwie średnie. Dzisiaj specjalnie zwróciłam uwagę na to, w czym się nosi dziecio/młodzież. Nie zauważyłam nikogo z nich w jeansach. Mój wnuk nie znosi jeansów, ma tylko jedne, baggy, które zakłada raz na ruski rok. Na co dzień pomyka w dresowych. Tak,
Mój młodszy syn „dorósł” do jeansów jakieś 2 lata temu, czyli w wieku 15-16 lat. Wcześniej nosił tylko dresy i wszelkie odmiany bojówek, ale musiały być na gumce. Nie widziałam najmniejszego powodu do zmartwień. Teraz nosi tylko jeansy z szerokimi nogawkami. Bojówki poszły w odstawkę. Nie wtrącam
Są jakieś sensownie wygladające sztruksy dla chłopaka? Mój ma wywalone na wygląd, jeansy uznaje za strój 'wyjsciowy", do szkoły chodzi w dresach.
Jest wiele spodni z materiałów innych niż jeans i tkaniny dresowe, spokojnie coś da się znaleźć w popularnych sieciówkach. Sama też nie chciałam, żeby syn chodził do szkoły w spodniach dresowych, na szczęście u nas nie było problemu z noszeniem jeansów, chociaż nigdy nie kupowałam sztywnych.