Karol Karski przeszedł do historii 10. miesięcznym zwolnieniem po utracie stanowiska członka zarządu dzielnicy Żoliborz. Jak widać Gazeta ma oddzielną miarę dla swojego nadwornego informatora.
Karol Karski - wyciągamy łapę... Karski! To akurat wszyscy wiedza, że zawsze wyciągacie łapy po nieswoje. -- Duda potrzebuje cudu, aby wytrzymać całą kadencję!
Karol Karski wiceszefem Rady Europy! Tusk z Merkel nie musiał tego negocjować. Bez jego wtrącania mamy wiceszefa.
Wychodzi na to, że winę za katastrofę pod Smoleńskiem ponosi Karol Karski. Gdyby nie składał doniesienia do prokuratury na incydent w gruzji, to do próby lądowania w Smoleńsku by nie doszło, bo kapitan nie obawiałby się, że ktoś oskarży go o tchórzostwo...
Nooo, jak Karol Karski ma byc od spraw zagranicznych, to ja nie mam wiecej pytan. Bawcie sie tak dalej, chlopaki z krotka lawka.
pieszczotliwie "Meleksem" ;) Czyż to nie jest ironia losu, że pani aktorka z filmu o Smoleńsku została asystentką osoby w pewien sposób moralnie współodpowiedzialnej (w moim odczuciu) za katastrofę ? Skoro Antoni odgrzewa temat, to dobra okazja przypomnieć sobie jak to było: "poseł PiS Karol
"Od 1990 jest pracownikiem naukowym Instytutu Prawa Międzynarodowego UW, gdzie obecnie pracuje jako adiunkt w Zakładzie Międzynarodowego Prawa Publicznego. Wykłada międzynarodowe prawo publiczne i prawo europejskie." "W 1998 uzyskał stopień doktora nauk prawnych. Tytuł jego pracy doktorskiej: Rozpad
PIS musi rzucic najlepsze kadry na pierwsza linie frontu i odbic Warszawe. Doswiadczenie tow. Karola Karskiego z PRON - u bedzie niezwykle uzyteczne.
Karol Karski prowadził ćwiczenia z prawa międzynarodowego publicznego na Uniwersytecie Warszawskim. Na 5 ćwiczeń przyszedł na 2. Na 3 nieobecności zgadnijcie Państwo ile razy uprzedził 25 osób czekających, albo załatwił zastępstwo? Zero razy. Potem zmieniłem grupę. Brak szacunku dla ludzi. Taki ktoś
Katastrofa smoleńska to ewidentne samobójstwo. Popełnili je piloci, ulegając presji przełożonych. Popełnił je gen. Błasik, wywierając na załogę presję samą swoją obecnością w kokpicie. Popełnił je Lech Kaczyński terroryzując pilotów swoim zachowaniem - musieli pamiętać lot do Tbilisi.. Popełnili je