Nie stanowi większości jego dochodu. Pisze książkę srednio jedną na rok . A dochód to 5 tysięcy z fundacji. Panie, przestań pan marnować papier. Jeśli ma się myśleć o wspieraniu sztuki w żadnym przypadku nie powinni to być ludzie pióra. Pisarz może usiąść po pracy i sobie pisać. Nawet lepiej jak ma
Umberto Eco, który miał około 50 000 książek, tak powiedział o domowych bibliotekach: "Głupotą jest myśleć, że musisz przeczytać wszystkie książki, które kupisz, tak samo jak głupotą jest krytykować tych, którzy kupują więcej książek, niż kiedykolwiek będą w stanie przeczytać. To tak, jakby
Przeszkadzałoby Wam czytanie krzywej książki? Dostałam dziś przesyłkę z allegro, książka ma być prezentem. Jest jednak krzywa, tzn nie jest prostokątna tylko po prostu czterolatka, jak trapez. Zgłosiłam zwrot bo mnie to przeszkadza i nie chciałabym dostać takiego prezentu - jednak to produkt drugiej
Pan z wydawnictwa daje radę : Czytać , czytać czytać. Co za bzdura. Zeby napisać dobrą książkę, trzeba coś przeżyć. Nic więcej. Najwybitniejsi pisarze przezywają coś na najwyższym poziomie, ale wszyscy sprzedający
W dzieciństwie miałam masę starych wycofanych z biblioteki książek. Wśród nich np. świetne wydanie przygód Tomka Wilmowskiego. A od kilku dni chodzi za mną książka, której tytułu i autora nie mogę sobie przypomnieć. AI też nie dało rady. Ale od czego jest emama? Wy zawsze potraficie zidentyfikować
W wątku o domowej bibliotece wiele z was napisało, że puszczacie książki w świat. Co jest skuteczne i nie sprawia, że boli serduszko? Żadne wyrzucanie do śmieci nie wchodzi w grę, ale odchudzić bibliotekę muszę. OLX? Antykwariat? Jakieś skupy książek? Co Wam się sprawdziło?
Ostatnio czytałem ciekawą książkę. „Elegia dla bidoków”.
Na miejscu Czarzastego poszłabym do Batyra z książką w ręce pt "Sutenerzy Trójmiasta". Wszyscy posłowie , europosłowie i aktywiści Lewicy powinni teraz wszędzie chodzić też z tą książką pod pachą i wymachiwać nią żurnalistom do kamer. Inni ludzie strony demokratycznej i proeuropejskiej też powinni
A "Przeminęło z wiatrem" czytałeś może w oryginale? Bo na podstawie książki film został nakręcony.
Mam koleżankę. Koleżanka lubi rzadkie książki. Że koleżankę bardzo lubię i wiem, na jaką książkę od dawna ostrzy zęby, a akurat mogę sobie pozwolić (biały kruk, drogi) - znalazłam ofertę i książkę kupiłam, z prośbą o szybką wysyłkę. To był piątek. Poprosiłam o paczkomat i za paczkomat zapłaciłam.