Dziś pierwszy dzień szkoły, a o naszych szkołach coś cicho na forum :) Jak remont w Dziekanowie? Co z dyrektorem w gimnazjum (długi wątek tu był przed wakacjami)? Co by nie było, naszym dzieciom życzę dużo mądrości, a nam cierpliwości na cały nowy rok szkolny!
Pierwszy dzień szkoły dla niektórych. Jak dobrze, że nie dla mnie;) A poza tym już po szczycie europejskim. Jakoś nasza delegacja to przeżyła. No i zimne wieczory i ranki.
Moja córka zaliczyła właśnie dziś pierwszy dzień szkoły (mieszkamy w Niemczech). I niestety nie jest różowo... Na plus to to, że dzieci siedzą pojedynczo w ławkach Na minus - maseczki przez cały okres przebywania w szkole, na przerwach, lekcjach itp. I mimo iż miała młoda maseczki na zmianę,
witam!! mój synek poszedł dzisiaj pierwszy dzień do szkoły, właśnie zaprowadziłam go tam 15 minut temu. On został bardzo chętnie i cieszył się z pierwszego dnia szkoły, a ja... cóż, jest mi smutno... smutno mi, że mój mały synek robi się duży, że chodzi już do szkoły.... wiem, że to kolejny etap w
Pierwszy dzień szkoły już za nami ; D jestem ciekawa czy w waszej klasie ktoś z nauczycieli zadał już wam jakieś zadanie domowe ? Mi pani od Plastyki zadała. a tak po za tym to nic nie mam a wy ?
Założyłam osobny wątek o naszym pierwszym dniu szkoły , dla mnie istna masakra ale tez okoliczności są nietypowe bo moje dziecko jest niepełnosprawne. Licze na to że z czasem będzie lepiej bo jeśli nic sie nie zmieni to ja nie wyobrazam sobie na dłuższą metę takiego funkcjonowania , stresu , mojego
Nie rozumiem tych wszystkich ludzi którzy wybierają się na rozpoczęcie szkoły jak na pokaz mody. Według mnie śmieszne jest popisywanie się nową marynarką, albo dobitne pokazywanie, że jest się już takim luzakiem, że może przyjść sobie w dżinsach i t-shircie. Nie mówiąc już o, według mnie kompletnie
rozczarowana-torunianka napisała: > Pierwszy dzień szkoły dla niektórych. > Jak dobrze, że nie dla mnie;) > a ja tobym chętnie obejrzał nowe piórniki tych co siedzieli przede mną :] > A poza tym już po szczycie europejskim. Jakoś nasza delegacja to przeżyła. > > No i zimne wieczory i ranki.
Pierwszy dzień szkoły (rok szkolny 1965/1966) i zarazem mój pierwszy dzień w szkole. Po przemówieniach i powitaniach na boisku znajdujemy się, my I d, (wraz z rodzicami) w swojej klasie. Wita nas nasza wychowaczyni, starsza pani i m.in. zawiadamia, że od jutra będziemy się uczyć pisać.
> Jak tam u Was w pierwszy dzień szkoły? A bardzo przyjemnie :-) Apel ok. 15 minut, księdza i siostry nie było - oni byli w kościele, był za to pastor. Po apelu u młodszego najpierw zbiorowe przytulasy z panią, bo nie ma w tej klasie dziecka które by się za nią nie stęskniło. Nowość to WF z