Gdybyście znaleźli w torbie (jakimkolwiek miejscu) 13 latka prezerwatywy - reagujecie, tj rozmawiacie na ten temat? Udajecie, ze nic nie widzieliście? Nie chodzi tu o prezerwatywy same w sobie, które dziwne przecież nie są, ale o sam wiek dzieciaka
Tak z ciekawości: jaki znasz paragraf na przebicie prezerwatywy, skoro piszesz o przestępstwie?
A przebijanie, sciaganie prezerwatyw jest karalne. To podchodzi pod gwalt. Usiadz i zastanow sie dlaczego.
Kilka artykułów by się znalazło. Np. art.197 par.1 kodeksu karnego. Ktoś godzi się na współżycie, ale tylko z zabezpieczeniem. Może więc argumentować, że gdyby wiedział o braku antykoncepcji, zgody by nie było, została wyłudzona podstępem. Albo, jeśli robi to np. osoba sprzedająca prezerwatywy, to
Ale to jednak inny kaliber obciachu niż wstyd, bo matka podjechała pod szkołę cię odebrać zamiast czekać za rogiem. I jak o tym myślisz i umawiasz się z partnerem na prezerwatywy to i tak bierzesz tabletki anty albo zakładasz spiralę, bo z głupkiem nie wiadomo? I uprawiasz z mężem seks uważając go
Obydwoje są żenujący, mają parcie na szkło. Jest mi autentycznie żal dzieci- zarówno tych starszych (których matką jest KC) jak i tych maluchów, które dopiero za x lat dowiedzą się, jakich mają tępych rodziców. Za każdym razem, gdy mi się wydaje, że Crazy Frog już wyczerpał limit glupoty to on
A co? Zakazać mu? I jeszcze zabrać te prezerwatywy? I włączyć Było sobie życie?
Chłopcy posiadają często prezerwatywy w celach higienicznych, przy onanizmie, nie musi ona oznaczać rozpoczęcie współżycia.
bella_bella00 napisała: > Gdybyście znaleźli w torbie (jakimkolwiek miejscu) 13 latka prezerwatywy - reag > ujecie, tj rozmawiacie na ten temat? Udajecie, ze nic nie widzieliście? > Nie chodzi tu o prezerwatywy same w sobie, które dziwne przecież nie są, ale o > sam wiek dzieciaka Nie reaguje. To
Mnie chodzi o to, że znalezienie prezerwatyw w tornistrze trzynastolatka niekoniecznie musi oznaczać jego jakąkolwiek aktywność seksualną.