Taki zabawny artykuł z rana „W jednym ze sklepów sieci Biedronka w Tomaszowie Mazowieckim klienci odkryli na półkach aż 366 przeterminowanych produktów. Nafalski (przedstawiciel Biedronki
Sugerujesz ze to wina lidla ze biedronka sprzedaje przeterminowane produkty?
Sugerujesz, że ludzie z lidla przynieśli i podlozyli te przeterminowane produkty?
Och, to straszne, ludzie to jednak wilki nie ludzie, tak bez żadnych zahamowań wykryć przeterminowane produkty!!!! -- zasady są po to, by je zobojętniać
Jeżeli te przeterminowane produkty rzeczywiście ustawił na półkach personel sklepu, to nie wiem, co ma do rzeczy, czy ci mężczyźni w przeszłości podejmowali już takie akcje czy nie.
Nie wiem jak teraz ale kiedyś w Kauflandzie za każdy przeterminowany produkt sklep dawał 5 zł. Znałam ludzi, którzy właśnie celowo szukali takich produktów i zgłaszali do biura klienta.
Ja piszę o latach 2009-2013, wtedy były zorganizowane grupy, ok 3-5 osób które wpadały na sklep i wychodziły całymi koszami przeterminowanych produktów, każdego po jednym. Później pewnie było to samo tylko ja już przestałam tam pracować.
Aha, czyli nic się nie nauczyli od ludzi, którzy już wcześniej im zgłaszali że na półkach stoją przeterminowane produkty :P Tylko oskarżają tych klientów o kolaborowanie z konkurencją. Czyli co? Lidl jak krasnoludki w nocy im podkłada przeterminowany serek?!
heca007 napisała: > Aha, czyli nic się nie nauczyli od ludzi, którzy już wcześniej im zgłaszali że > na półkach stoją przeterminowane produkty :P Tylko oskarżają tych klientów o ko > laborowanie z konkurencją. Czyli co? Lidl jak krasnoludki w nocy im podkłada pr > zeterminowany serek?! Odwrotnie -
że też pan Nafalski nie wstydził się opowiadać takich bzdur pod własnym nazwiskiem sprawa jest już badana, a osoby, które ujawniły przeterminowane produkty, są znane z wcześniejszych podobnych akcji. "Mamy do czynienia z działaniami osób, które już w przeszłości w podobny sposób uderzały w wizerunek