Są 3 przyjaciółki,A,B,C,które przyjaźnią się od lat dziecięcych.A przyjaźni się mocno z B a mniej z C ale też ją lubi;B przyjaźni się mocno z A i C. W pewnym momencie A zaprasza do tej grupy D,którą też wszyscy znają.A zaczyna się mocno przyjaźnić z D,gdzie D załatwia jej pracę w pewnej firmie. A i
Słuchajcie bo zgłupiałam, pierwszy raz jestem w tak dziecinnej sytuacji. Otóż od 25 lat mam/miałam jak mi się wydawało przyjaciółkę. Byłyśmy serio blisko, a może mi się tylko tak wydawało, ale mniejsza z tym. Pomogłam jej, byłam w jej chorobie, o czym kiedyś popełniłam tu wątek. Nie rozliczałam tej
No cóż, to nie była Twoja przyjaciółka, tylko koleżanka. Ja bym niczego nie odsyłała i przyjaźń zakończyła.
Oj hrabinia, masz chyba ważniejsze problemy na głowie. Przelewu nie odsyłaj, przyjaciółkę olej. Jak bedzie w potrzebie to sie odezwie.
Nawet jesli sie wyczerpal limit to ze zwykłej ludzkiej przyzwoitosci powinna zainteresowac sie stanem zdrowia przyjaciółki. Stosujesz klasyczne ematkowe odwracanie kota ogonem.
No to orzyszla pora, kiedy zycie powiedziało "sprawdzam". Pora pożegnać te niby przyjaciółkę. A Tobie życzę dużo zdrowia, obys szybko doszla do pełnej sprawnosci!
magdulecp napisała: > Ponieważ ja wsparcie miałam. (...) Co nie zmienia > faktu, że mi się oczy otworzyły co do tej konkretnej znajomości (...) A w sumie po co do mnie pisała skoro przyjechała z innymi koleżankami to też nie wiem No to nie rozumiem, o co masz ból d...y i czemu gromadziłaś w sobie
Jeżeli uważasz, że za każdym razem ktoś kto przypomni ci ile dla ciebie zrobił, podczas gdy ty nie zrobiłaś zupełnie nic oznacza wypominanie to macie dużo wspólnego z moją byłą przyjaciółką.
Moim zdaniem potrzeba tam przyjaciółek U i P, które będą wchodzić pomiędzy i łagodzić konflikt D-A -- The bags under my eyes are Prada
magdulecp napisała: > Serio nie interesujesz się bliskimi tobie ludźmi w chorobie? Sami muszą do cieb > ie zadzwonić, bo inaczej nic cię nie interesują? Skutecznie unikasz odpowiedzi na pytanie: Dlaczego nie zadzwoniłaś do przyjaciółki?