A w tych statystykach jest, który to ślub dla pary młodej?
Te statystyki nic nie mówią o przyczynach. Nie wiadomo czy dzieci mniej się rodzi czy mniej jest chrzczonych czy jedno i drugie.
A w ostatnim spisie powszechnym jako katolicy zadeklarowało się 71,3% Polaków. Tak więc te statystyki kościelne takie trochę, nomen omen, na wiarę są.
Skoro nie luczysz to nie wiesz ile było i czy to jest jest własnie ta moc statystyki. Ale jej KK nie lubi
bezmiesny_jez napisała: > Czym jesteś zdumiona? Od dawna statystyki w polskim kk lecą na łeb na szyję. Ni > e pamiętam, kiedy ostatnio byłam na ślubie kościelnym - i mówię tu o pierwszych > małżeństwach, nie o kolejnych. W zeszłym roku się podniosły statystyki uczestniczenia w niedzielnej mszy - o
Czym jesteś zdumiona? Od dawna statystyki w polskim kk lecą na łeb na szyję. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na ślubie kościelnym - i mówię tu o pierwszych małżeństwach, nie o kolejnych.
KK się broni nogamii rękoma przed takimi statystykami. POwiedz mi czemu niby mam opuścić slub koscielny kolezanki czy kuzynki??? To ze stoje w tym oznacza ze biore udział w mszy. W tym roku idę na komunię do dziecka z rodziny. Mowisz ze oszukuję?
Wiadomo, że dzieci się mniej rodzi. Ale nie aż tyle mniej, by pokrywało różnicę. Wystarczy zresztą spojrzeć na rozrzut między liczbą chrztów a I komunii - spokojnie można założyć, że tych 8 lat temu chrztów było co najmniej koło 300 rocznie (statystyki nawet zeszłoroczne nie są niestety dostępne,
MOja babcia św. pamięci mowiła, że w kościele najdalej jej do boga. A wierząca była Ja tego troche nie rozumiem. Bo widzą co się dzieje. Nawet jak unikają robienia statystyk jak ognia a liczenie wiernych robią w najbardziej oblegane msze w wiedzą w jakim kierunku to idzie. Jak zemrze pokolenie
miesięcznie. > 254 dzieci przystąpiło do I komunii, 88 osób do bierzmowania. > A, wymienione są też apostazje. Pięć. > > Muszę przyznać, że jednak jestem dość zdumiona. Fakt, Warszawa. Fakt, tzw. inte > ligencka dzielnica. Fakt, sami od dłuższego czasu bywamy w kościele tylko "przy > okazji". Ale