W końcu po latach marzenia o psie, kiedy zaczęłam pracować zdalnie, a dzieciaki nie mają już tysięcy zajęć dodatkowych, w domu pojawił się szczeniak. Wiedziałam, że łatwo na początku nie będzie, ale że będzie aż tak ciężko też nie :(. Mały budzi się w nocy, chce się bawić, nasze noce są chyba
8 tygodni to minimum. Między 6 a 8 tygodniem zycia szczeniak bardzo dużo uczy się od matki. Nie chodzi tylko o biologiczna możliwość przeżycia. Jesli nie otrzyma tej wczesnej socjalizacji, później może mieć np zachowania lękowe, lek sapracyjny itp. Dobra hodowla nie powinna wydawać szczeniaka za
Nie bardzo. Koło 8-9 tygodni suka już jest coraz mniej zainteresowana szczeniakami i też chce mieć spokój od małych natrętów :)
Szczeniak w tym wieku nie ma nabytych umiejętności społecznych. I ty matki w wychowaniu go nie zastąpisz. Matka musi mu dać podstawy, na których ty później będziesz mogła bazować w dalszym wychowywaniu szczeniaka. Jak nie pozna od matki pierwszych podstawowych zasad funkcjonowania, to "nie będzie
Ja też wzięłam 4-tygodniowe maluchy bo musiałam. Inaczej by je potopiono 😕 Wyrosły zdrowe, silne i bez szkód w psychice - ALE: były dwie, a w domu miałam już dorosłe psy, które poniekąd zastępowały matkę, uczyły szczeniaki zasad.
Od lat chciałam mieć psa. Obecnie od 3 lat mam koty. Czy ktoś z powodzeniem przeszedł proces wprowadzenia szczeniaka do domu?
Jeśli się nie da, to ja bym szukała innego psa. Ktoś, kto chce wydać tak młode szczenię chyba niewiele wie o psach, nie wiadomo jak je traktuje i z jakimi problemami szczeniak z tego domu wyjdzie ani jakich się nabawi przez tak wczesne odłączenie od matki.
Jaka klatka?? Szczeniaka do klatki chcesz pakować?
arthwen napisał(a): > No, dokładnie, jeśli to hodowla, to dla mnie takie zachowanie byłoby sygnałem o > strzegawczym i zastanowiłabym się czy psa oddawać takiej osobie. > i odwrotnie - jeśli ktos rozważa oddanie czy sprzedanie szczeniaka w tym wieku to lampka kontrolna; dobry hodowca nie wyda
Szczeniaki są gorsze od niemowląt, bo się przemieszczają oi posiadają zęby:p