Przeglądałam wczoraj świeżo kupione podręczniki do 2 kl. SP i już w drugiej ćwiczeniówce jest wprowadzona tabliczka mnożenia przez 2 i 3. W trzeciej ćwiczeniówce już jest wprowadzona cała do 100. Czyli w pierwszym półroczu będzie wprowadzona cała tabliczka mnożenia. I teraz mam pytanie, czy u
Moje dziecko ma problem z zaliczeniem tabliczki mnożenia. Przy czym nie jest źle jak ma troche więcej czasu i działania napisane na kartce a bardzo kiepsko gdy ma dawać natychmistowe odpowiedzi /a tak wymaga nauczycielka/. Czy Wasze dzieci tez mają podobny problem i czy tez w taki sposób są
A skad! Jak możesz takie herezje wypisywać! 8*8 to jest durne kucie tabliczki mnożenia na pamieć, a 4*8*2 to jest INNY SPOSÓB! I inny sposób nie ma nic wspólnego z tabliczka mnożenia 😂
Ja też jestem w szoku. Po przeczytaniu w tamtym wątku, że autorka każe 14-latce kuć 20 min. dziennie tabliczkę mnożenia, byłam pewna, że to start w zawodach na trolling roku. A okazało się, że wiele forumek również jest przekonanych o niezbędności i wadze tabliczki mnożenia. "(sama nigdy nie byłam
Twierdzisz ze pamietanie wartosci z tabliczki mnożenia to umiejętność liczenia? Dobre....matematyki miałam sporo na polibudzie i nie pamietam abym koniecznie musiała umieć tabliczkę mnożenia. Jakby to było takie proste to połowa roku nie odpadłaby przez matme....
Pomóżcie.Szukam jakichś fajnych stronek do nauki tabliczki mnożenia i dzielenia dla mojej pierwszoklasistki.Czy są takie???
Jak idziesz do lodziarni i kupujesz 7 kulek lodów po 3 złote to używasz kalkulatora, dodajesz czy jednak korzystasz z tabliczki mnożenia? Licząc ile potrzebujesz płytek do pokoju 4x5 też nie korzystasz z tabliczki mnożenia? 10 jajek po 2 złote?
MYlisz pojecia. MOzna umiec mnożyć ale nie "pamietać" tabliczki mnożenia. Tabliczka mnożenia to jest ciąg liczb do wyrycia na blache. Zero umiejetnosci matematycznych. Doskonale liczyłam skomplikowane całki a tablcizki od 6x w góre nie tez nie musze pamietać. Policze sobie.
szeera napisała: > "Umiemy, bo się kiedyś nauczyliśmy tabliczki mnożenia, przynajmniej większości, > dzięki temu można sobie ustalić zapomniane iloczyny" > > Naprawdę nie umiałabyś dodać do siebie ośmiu ósemek? Ale to upierdliwe. Swoją drogą nigdy by mi nie przyszła do głowy rozdzielność mnożenia
Tabliczkę mnożenie trzba poprostu wykuć na pamieć. Nauczycielka mojej córki bardzo ich piłowała z tabliczki, codziennie mieli kartkówki i pytania na wyrywki. Mój brat udziela korepetycji z matematyki i mów, ze gimnazjaliści mają problemy tabliczka mnożenia i nie może ruszyć z nim z materiałem dalej.