Mamy trąbkę, którą sygnalizujemy na całe Szymborze, że działamy. Dla kawalerów jest to sygnał, że mogą przyjść i wykupić pannę. Przez te dwa tygodnie układamy wierszyki, zwracając uwagę na to, którzy kawalerowie popierają klub (red. Stowarzyszenie Klubu Kawalerów), a którzy omijają go szerokim
Od lat ’60 oprócz tekstów o dziewczętach i do nich kierowanych, zaczęły się pojawiać także wierszyki dotyczące samych panów (najczęściej są one złośliwe i ośmieszające).
Teraz to są łagodne wierszyki. Kiedyś nie przebierano w słowach. Przywołówkę Szymborską podano nawet do sądu, ale ten odrzucił wniosek – zdradził nam wieloletni uczestnik świątecznego przywoływania.
Jeśli nikt nie wykupił danej panny, Komitet i tak układał dla niej wierszyk oraz dobierał jej kawalera, ponieważ powinnością było przywołanie wszystkich niezamężnych dziewcząt, jakie mieszkały we wsi.
Jeżeli dziewczyna cieszy się sympatią i została „wykupiona” przez chłopaka lub rodzinę, usłyszała o sobie pochlebny wierszyk. Jeżeli jednak nikt jej nie lubi, a chłopak okazał się skąpy, została publicznie wyszydzona.
Wieczorem w niedzielę wielkanocną mieszkańcy wsi zbierali się na centralnym placu, a kawalerowie udawali się na podwyższenie, skąd wygłaszali wierszyki na temat okolicznych panien. W przywołówkach również stwierdzano, ile wody będzie wylane na poszczególne panny w lany poniedziałek
Żaków z oratyką na pueri modą (...) bakałarze wiodą Oratyka to oczywiście aluzja do wygłaszanych wierszyków, a obecność w tym poetyckim opisie bakałarzy świadczy o tym, że kadra uniwersytecka w jakimś sensie patronowała temu przedsięwzięciu. W 1591 r. powstała nawet książka, w której zawarto
Pierwotnie, co trzeba podkreślić, dyngus był wymuszaniem datków. Oznaczał wykupywanie się od oblania wodą. Jeśli panna chciała wrócić sucha do domu, to mogła wykupić się od tych wyczynów pisanką lub smakołykiem z wielkanocnego stołu. Mogła ona uprzednio usłyszeć przygotowany przez mężczyzn wierszyk,
Jest borsuk jak malowany i w dodatku żarłoczny 😊 -- Wierszyk o borsuku
Współcześnie przywołówki są organizowane przez Stowarzyszenie Klubu Kawalerskiego. Chłopcy „przywołują” ze specjalnej konstrukcji, tzw. „szubienicy”. W kolejnych przywołówkach zmieniają się numery domów i nazwisko właściciela, po czym następuje prezentacja dziewczyny. Liczba wiader, beczek czy