Też mam zapasy i też je zużywam. Po to je robię, żeby używać.:)
Ja właśnie dlatego, że duzo robię online to robię zapasy. Przecież nie będę płaciła za dostawę jednego słoika.
Dlatego nie mam większych wyrzutów sumienia, ale po prostu na razie nawet nie miałabym gdzie składować kolejnych. Więc muszę pamiętać, że jest zapas. Szamponów zawsze mam sporo również, bo tego tez u nas dużo schodzi, i nie traktuje tego nawet w kategorii zapasów.
Mam na prawdę duze zapasy kosmetyków, ale cały czas je zużywam. Kupuje na zapac na promocjach, bo ogólnie uważam, ze kosmetyki np. w takim Rossmannie są za drogie w regularnych cenach. To sa zwykłe drogeryjne kosmetyki i nie powinny tyle kosztować. U mnie najwięcej schodzi żeli pod prysznic, mydła w
Ja dostaje jakies hurtowe ilosci probek, wiec tak, mialam kilka szuflad w lazience wypelnione kosmetykami. Przejzalam, to czego na pewno nie bede uzywac, rozdalam, reszte pogrupowalam i lece z tym koksem. Kosmetyki normalnych rozmiarow jednak zuzywam regulralnie. Co wiecej, mamy zwyczaj raz na pol
Miałam napisać, że nie mam takich zapasów, ale jednak mam: ostatnio kupiłam więcej żelów pod prysznic. bo była promocja, teraz tylko trzeba pamiętać, żeby sie nie skusić na kolejną promocję ;-) Kremów z filtrami mam sporo, i od roku kupiłam jeden na dużej promocji, a tak to sukcesywnie zużywam, co
No ja tak nie mam. Kupuje zapasy tylko tego czego używam. Czyli jak jest np 2+1 produktu którego i tak używam to kupuje. I nie ważne czy to kosmetyki czy żywność. Jeśli używamy to takie promocje są fajne. Jak kupuje cos na spróbowanie to tylko 1 rzecz. Jeśli nam nie pasuje z jakiegoś powodu to pytam
ja mam w genach syndrom ' pustej lodowki' 😉 i bez zapasow czuje sie nieswojo, ale nie sa to rez zapasy w stylu 'mąka' za listwami 🤣😛 mieszcza sie w szafce kuchennej, ulubiona oliwe z polnocy kupuje w tetrapakach, zwykle na pol roku starcza z trudem i mozolem nauczylam sie gotowac nie dla pulku
Z kosmetykami raczej nie. Z herbatą - tak, ale to głównie prezenty, więc się czuję niewinna. Najbardziej dramatyczne zapasy mam w kwestiach hobbystycznych. Ale ostatnio mniej kupuję niż zużywam, więc może przynajmniej się pojawi zbilansowany przepływ materiału na bardzo dalekim horyzoncie. Na razie
lubiane, ale wciaz ok zabieram ze soba do pracy - albo wypijam sama, albo ktos sie poczestuje. Kosmetyki/ chemia domowa - mam zapas tylko tych rzeczy, ktore wiem, ze predzej czy pozniej zuzyje, ale tez nie w jakis dzikich ilosciach. Kosmetykow uzywam ogolnie malo, wiec widze ile mam na polce na