Pisiorom krew zalewa oczy z zazdrości, że to nie oni podpisali Safe. Jak by rządzili to by dostawali orgazmu z zachwytu jacy są wspaniali, że podpisują Safe dla ojczyzny. Obrzydliwa zakłamana hołota.
Zazdroszczę młodym dziewczynom, że teraz moda na obuwie sportowe jest tak duża, że praktycznie wyparła wysokie obcasy. Kiedy ja miałam 20+, za seksowne uznawano buty na obcasach. Tenisówki, "adidasy" - no nie. Zresztą "szpilki" zazwyczaj byly zakladane z jakims atrakcyjnym ciuchem. A nawet jesli nie
czciborwielki napisał(a): > Pisiorom krew zalewa oczy z zazdrości, że to nie oni podpisali Safe. Jak by rzą > dzili to by dostawali orgazmu z zachwytu jacy są wspaniali, że podpisują Safe d > la ojczyzny. Obrzydliwa zakłamana hołota. > >
. Mierżą mnie też ludzie którzy mają ewidetne problemy a nic z nimi nie robią tylko radośnie udają że jest ok. Ja się męczę a oni mają wywalone. No i to jest tak silne że w sumie pogarde do takich ludzi wywołuje. No i nie wiem czy zazdrość czy zalepianie kompleksów czy budowanie sobie ego żeby
Zazdrościcie? Bułgaria spełniła kryteria, a Polska nadal w lesie
Serio zazdrościsz? Do wszystkiego noszą buty sportowe. Najczęściej takie ciężkie albo nieśmiertelne adidasy.
Ematka to ostatnio takie kłębowisko żmii, że nawet ja wysiadam, wątek wirlan przykładem. Dlatego temat lajtowy zadroszczeniowy. Czytałam sobie o tym, co gotujecie, że daniela np. będzie jadła zupę z serem pleśniowym i zazdroszczę. Albo o kopytkach i sosie pieczeniowym i kapuście czerwonej. Ja prawie
Zazdroszczę, bo jako młoda dziewczyna chciałam się podobać i wyglądać atrakcyjnie. A buty na obcasie nosiłam rzadko, bo mam skłonność do żylaków. Teraz bym nie miała dylematów.
Ja podobnie. Zazdroszczę większego luzu, dbania o urodę na własnych zasadach. I braku "obowiązku" bycia seksi w rozumieniu: drobię na 10 cm obcasikach po krzywych chodnikach. Zazdroszczę wyboru dobrych kosmetyków na każdą kieszeń, od spf50 do kremów BB, CC i podkładów we wszystkich odcieniach,
A może to u Tej zazdrość? Równa się NARCYZM. 🤔😆 -- "W mojej głowie mieszka portier, już go zwalniać nie zamierzam, czasem zatrzaskuje furtkę, czasem mi otwiera sezam. Dzisiaj sklep..." - Quebonafide, Północ/Południe