Dziewczyna Filipa Chajzera wyjechała na kilka dni i zostawiła mu bezbłędny list z instrukcjami. Co zrobić, żeby przetrwać w domu i nie zarosnąć brudem? Choć to proste, to okazuje się, że niektórzy potrzebują mieć napisane w punktach, krok po kroku, co zrobić z brudnymi naczyniami i ubraniami.
Recepta na sukces jest prosta:
- stół sam nie zmywa naczyń (brak mocy magicznych) - trzeba je wkładać do zmywarki
- zlew nie ma funkcji teleportacji naczyń
- wróżka skarpetuszka nie istnieje (it's so brutal), miejsca: pod biurkiem, pod fotelem, pod kanapą to nie są dobre skrytki na to, co po wąchaniu jest jak broń biologiczna - możesz sprzedać patent Putinowi (a najlepiej ukryj je w pralce)
- pranie: białych nie pierzemy z kolorem (czarny to też kolor), bo inaczej biel nie będzie jeszcze bielsza, tata nie będzie dumny i wyjdzie ZONK
- eksperymenty z tworzeniem nowych cywilizacji (zostawianie jedzenia na blacie) = zły pomysł. I może się skończyć jak w filmie ''Obcy''. Ósmy pasażer Nostromo nie był do tulenia.
A na zakończenie: Masz zrobione pranie, prasowanie, posprzątałam, masz colę do whisky, dużo whisky, fifę w playstation (żebyś nie szukał).
Wierzymy (naprawdę!), że Filip Chajzer poradziłby sobie w domu sam i bez tego listu. Ale doceniamy troskę jego dziewczyny. Jak widać, są zwykłe listy i są listy.
ZOBACZ TEŻ: Kiedy usłyszycie, jak ten uroczy 5-latek gra utwór Chopina, będziecie pod wrażeniem