Gdy po nocy jesienią bądź zimą możemy zaobserwować skraplającą się na oknach wodę, nie warto tego bagatelizować. Okazuje się bowiem, że może być to jedna z oznak problemu z wilgocią w domu. Na szczęście zaradzisz mu z pomocą domowych metod.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Utrzymanie wilgoci na odpowiednim poziomie jest niezbędne dla naszego zdrowia, dlatego gdy temperatury spadają, warto zadbać, by wynosiła od 40 do 50 procent. Za niska wilgotność może sprawić, że w mieszkaniu będzie unosiło się dużo pyłu i drobnoustrojów, z kolei za wysoka sprzyja powstawaniu grzybów i pleśni, a do tego potęguje problem ze skraplającą się wodą na szybach.
Źródła problemu ze zbyt wysoką wilgotnością mogą pochodzić z zewnątrz (uszkodzone rynny, niedziałająca wentylacja), oraz z wnętrza mieszkania. O ile w pierwszym przypadku konieczna będzie pomoc fachowców, tak już w drugim w znacznym stopniu możesz poradzić sobie sama. W jaki sposób? W pierwszej kolejności zadbaj o odpowiednią cyrkulację powietrza w pomieszczeniach i regularnie je wietrz. Wystarczy nawet 15 minut dziennie. Możesz również rozszczelniać okna lub zamontować w nich specjalne nawiewniki.
Jakie działania jeszcze możesz podjąć, by przeciwdziałać parowaniu okien, a przy tym również nadmiernej wilgoci? Przede wszystkim zwróć uwagę na zwykłe, codzienne czynności. W okresie jesienno-zimowym staraj się ograniczyć długie, gorące kąpiele, a gdy wyjdziesz z wanny, nie zapomnij o przetarciu płytek, na których z pewnością skropli się woda. W trakcie gotowania używaj okapu bądź pokrywek, a pranie susz jedynie w pomieszczeniach z dobrą wentylacją lub tam, gdzie jesteś w stanie zapewnić odpowiednią cyrkulację powietrza. Możesz również wspomóc się domowym pochłaniaczem wilgoci. Do miseczki włóż kilka kawałków kredu, sody oczyszczonej lub soli gruboziarnistej i połóż ją w miejscu, gdzie zbiera się wilgoć, np. na parapecie czy w łazience. Wymieniaj regularnie.