Zastanów się, czy to dobry moment, aby przejść na emeryturę. Na czekaniu możesz zyskać

Emerytura to ważne świadczenie, które pozwala nam na zakończenie kariery. Okazuje się jednak, że z przejściem na ten zasłużony odpoczynek warto czasami chwilę poczekać. Określone momenty sprawią bowiem, że otrzymamy więcej pieniędzy. Wyjaśniamy, co poza stażem pracy wpływa na wysokość emerytury.
Zastanów się, czy to dobry moment, aby przejść na emeryturę. Możesz zyskać, czkając miesiąc (zdj. ilustracyjne)
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

W przyszłym roku ponad 300 tysięcy osób osiągnie wiek emerytalny. Oznacza to oczywiście, że będą mogły one przejść na emeryturę, ale nie zawsze będzie się to im opłacało tuż po urodzinach. W 2024 roku będą dwa momenty, gdy przejście na emeryturę będzie wyjątkowo korzystne. Które dokładnie i dlaczego właśnie te? Ma to bezpośredni związek z procedurami obowiązującym w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

Zobacz wideo 13 i 14 emerytura, czy waloryzacja - co lepsze dla seniorów?

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Kiedy przyznana będzie najwyższa emerytura? W Polsce czas przejścia na emeryturę na znaczenie

Jak donosi "Fakt", pierwszym dobrym momentem na przejście na emeryturę w przyszłym roku jest przełom stycznia i lutego. ZUS ma 30 dni na rozpatrzenie naszego wniosku i przyznanie statusu emeryta, więc załapiemy się dzięki temu na waloryzację rent i emerytur, która nastąpi 1 marca. Według prognoz rządu ma ona wynieść 12,3 proc. Obecnie przypuszcza się, że będzie to najwyższa waloryzacja w nadchodzących latach. W 2025 roku ma już nastąpić spadek do około siedmiu proc. Dzięki przejściu na emeryturę przed 31 marca 2024 roku załapiemy się również na "trzynastkę". Przypomnijmy, że 13. emerytura jest wypłacana w wysokości minimalnej emerytury obowiązującej w danym roku, więc najbliższa będzie równa 1783,82 złote brutto.

Jeśli wiek emerytalny osiągniemy po 1 marca i nie załapiemy się ani na waloryzację, ani na "trzynastkę", najlepiej będzie przeczekać wiosnę i wniosek o status emeryta złożyć dopiero w lipcu. W czerwcu bowiem przeprowadzana jest waloryzacja kapitału zgromadzonego w ZUS-ie. Jej wskaźnik może wynieść 12 proc., czyli będzie on równy inflacji. Inaczej mówiąc, świadczenie przyznane w lipcu będzie wyższe, niż byłoby w maju czy czerwcu.

Weźmy 60-letnią kobietę, która w ZUS uzbierała 500 tys. zł. Jeśli na emeryturę przejdzie w czerwcu 2024 r., mogłaby liczyć 1966 zł emerytury. Jeśli poczeka do lipca, przy 12-proc. waloryzacji konta, jej emerytura wyniosłaby już 2202 zł. Czyli przesuwając decyzję tylko o miesiąc, mogłaby dostać świadczenie wyższe o 236 zł. Tylko w 2024 r. można zyskać 1,5 tys. zł

- wyjaśnia "Fakt". Ponadto przejście na emeryturę w lipcu da nam prawo do 14. emerytury. Co jednak z kolejnymi latami? Czy seniorzy wciąż będą mogli uwzględniać "trzynastkę" i "czternastkę", planując składanie wniosków?

13. i 14. emerytura 2024. Dodatki do emerytury a zmiana rządu

W związku z niedawnymi wyborami w najbliższym czasie może czekać nas zmiana rządu. Wygląda jednak na to, że w kwestii dodatków do emerytury wszystko zostanie "po staremu".

Będziemy wypłacać trzynastki i czternastki. One są zapisane w ustawie, a te świadczenia, które są zapisane w ustawie i przyjęte przez Sejm, zostaną utrzymane

- wyjaśniała w rozmowie z portalem money.pl Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej.

Więcej o: