Syn księgowego marzył o byciu rzeźnikiem. Został papieżem. Jak technik chemii stał się Franciszkiem?

13 marca 2013 roku Jorge Mario Bergoglio został wybrany na papieża. Stało się to w nadzwyczajnych okolicznościach, po dymisji Benedykta XVI. Czy Franciszek od zawsze wiązał swoją przyszłość z Watykanem? Okazuje się, że w dzieciństwie miał zupełnie inne marzenia.
Papież Franciszek Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
Papież Franciszek Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Franciszek jest jednym z najstarszych papieży w historii. Urodził się w 1936 roku w Buenos Aires. Jest najstarszym z pięciorga dzieci Mario José Bergoglio, księgowego i włoskiego imigranta. Jego matka była z kolei gospodynią domową. Papież uczęszczał do technikum Escuela Técnica Industrial, które ukończył z dyplomem technika chemika. Gdy miał 21 lat, rozpoczął studia w seminarium.

Zobacz wideo Kontrowersyjny ruch Watykanu – Papież Franciszek cosplayuje Prigożyna

Kim był Franciszek, zanim został papieżem? Porównywano go do ascety

W 1958 roku Jorge wstąpił do zakonu jezuitów, a w 1969 przyjął święcenia kapłańskie. Wieczystą profesję złożył 22 kwietnia 1973. To właśnie wtedy zaczęto nazywać go "głową argentyńskiego kościoła". W 2001 roku Jan Paweł II mianował go kardynałem. Bergoglio poprosił wtedy wiernych, żeby nie przyjeżdżali do Rzymu, żeby świętować jego sukces, tylko przekazali biednym pieniądze, które przeznaczyliby na podróż. Podbijał serca ludzi skromnością. Niektórzy uważali, że prowadzi wręcz ascetyczny styl życia. Sam sobie gotował i poruszał się po mieście transportem publicznym. Świat usłyszał o nim właśnie w 2001 roku, gdy podczas odwiedzin hospicjum umył i ucałował stopy 12 osobom chorym na AIDS.

Papież Franciszek
Papież FranciszekFot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Jakie było dzieciństwo papieża Franciszka? Bardzo lubił jeden sport

W 2013 roku papież Benedykt XVI abdykował. Powodem był zaawansowany wiek, pogarszający się stan zdrowia oraz zmęczenie. 13 marca Franciszek został wybrany nowym papieżem. Wybór imienia nie był przypadkowy. Na wzór św. Franciszka z Asyżu chciał zająć się problemami biednych. Chociaż wydawać by się mogło, że jest stworzony do tej roli, bycie głową Kościoła nigdy nie było jego marzeniem.

Gdy miał 4 lata, chciał zostać rzeźnikiem. Miał na to wpływ fakt, że regularnie chodził na zakupy spożywcze z mamą i babcią. Interesował się też piłką nożną. W dzieciństwie często wymykał się z domu, żeby grać na boisku z kolegami. - W Buenos Aires tych, którzy grali w piłkę nożną tak jak ja, nazywano "pata dura", co oznacza "mający dwie lewe nogi". Wiele razy byłem bramkarzem - powiedział w wywiadzie. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.

Więcej o: