Jedziesz, a asfalt "nuci" melodię. Jak działają grające drogi? Doprowadzają do szału mieszkańców

"Odtwarza" kierowcom znane melodie słyszalne zarówno na zewnątrz, jak i we wnętrzu auta. To grająca droga. Węgry, Japonia, Dania i Stany Zjednoczone wprowadziły ten brzmiący jak zmyślony pomysł w życie, ale nie wszyscy są zachwyceni takim umilaniem jazdy. Jak działa grająca droga?
autostrada (zdj. ilustracyjne)
Evgeny Zhigalov/istock

Grająca droga nie jest pomysłem ani nowym, ani niecodziennym. Takie jezdnie istnieją już w Danii, Japonii, Stanach Zjednoczonych, Chinach, Indonezji i na Węgrzech, a w przeszłości można je było także spotkać m.in. w Holandii. Jak to działa? Muzyczna droga tworzona jest w ten sam sposób jak oznakowanie poziome pasa ruchu lub przy krawędzi jezdni. By asfalt zaczął grać, konieczne jest wprawienie auta w wibracje i najechanie oponami na specjalne pasy lub rowki z określoną prędkością.

Zobacz wideo Falująca droga dla rowerów przy trasie S7

Jak działają grające drogi? Zasada jest prosta

Jak to działa? Każdy dźwięk produkowany jest przez odpowiednio rozstawione pasy na drodze. Przykładowo dźwięk E wymaga częstotliwości ok. 330 herzów, co odpowiada ok. 330 wibracjom na sekundę. By go wyprodukować, auto musi przemieszczać się z prędkością 72 km/h i przejechać przez żłobienia lub specjalnie namalowane pasy oddalone od siebie o 61 mm.

Grająca droga Węgry. Autostrada numer 67 "nuci" hit węgierskiego zespołu, ale mieszkańcy nie są zachwyceni

Fragment autostrady numer 67, łączący Mernyeszentmiklos i Mernye na drodze nad Balaton, odgrywa melodię z utworu "A 67-es Ut" węgierskiego zespołu Republic. W ten sposób upamiętniony został wokalista, Laszlo Bodi, zmarły w 2013 roku. Jednak mieszkańcy nie są zachwyceni słuchaniem w kółko muzyki, której echo niesie się po okolicy.

 

Nie jest to jedyna grająca droga na Węgrzech. W 2022 roku powstała kolejna, na drodze nr 37 między Gesztely a Szerencs. Kierowcy mogą tam usłyszeć melodię węgierskiej piosenki ludowej "Erika szolo" ("Winogrona dojrzewają"). By usłyszeć melodię w prawidłowym tempie, trzeba jechać prawym pasem z prędkością 80 km/h.

Niezwykła grająca droga. Japonia ma ich wiele

Od 2016 roku w Japonii powstało około 30 muzycznych dróg. Pierwsza powstała przypadkiem, gdy Shizuo Shinoda omyłkowo zeskrobał asfalt spycharką. W 2007 roku Hokkaido National Industrial Research Institute wykorzystał pomysł Shinody, by za sprawą muzycznych dróg zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Pierwsze stworzono na wyspie Hokkaido w mieście Shibetsu. Droga gra tam piosenkę "Shiretoko Love Song". Kolejna to fragment jezdni w mieście Kimino w prefekturze Wakayama, odgrywający japońską balladę "Miagete goran yoru no hoshi wo" Kyu Sakamoto.

Drogi grają także na trasie na Fudżi, w wiosce Katashina, a Ashinoko Skyline w Hakone umila jazdę kierowcom tematem przewodnim z anime "Neon Genesis Evangelion". Z kolei na drodze między miastami Nakanojo a Shima Onsen można usłyszeć utwór "Always With Me" z filmu "Spirited Away".

 

Grające drogi nie wszędzie się udały. Holendrzy mieli dość

Grające drogi są także w Stanach Zjednoczonych. W Lancaster w Kalifornii kierowcy przemierzający pustynną drogę mieli usłyszeć fragment finałowej, czwartej uwertury opery "Wilhelm Tell", ale coś poszło nie tak. Efekt jest daleki od założeń przez pomyłkę w obliczeniach. Nie wszędzie pomysł muzycznych dróg się sprawdził. Przykładem może być trasa między miastami Stiens i Leeuwarden. Choć odgrywająca hymn prowincji jezdnia była ciekawą atrakcją, mieszkańcy protestowali do tego stopnia, że zdecydowano o jej usunięciu.

Więcej o: