Grająca droga nie jest pomysłem ani nowym, ani niecodziennym. Takie jezdnie istnieją już w Danii, Japonii, Stanach Zjednoczonych, Chinach, Indonezji i na Węgrzech, a w przeszłości można je było także spotkać m.in. w Holandii. Jak to działa? Muzyczna droga tworzona jest w ten sam sposób jak oznakowanie poziome pasa ruchu lub przy krawędzi jezdni. By asfalt zaczął grać, konieczne jest wprawienie auta w wibracje i najechanie oponami na specjalne pasy lub rowki z określoną prędkością.
Jak to działa? Każdy dźwięk produkowany jest przez odpowiednio rozstawione pasy na drodze. Przykładowo dźwięk E wymaga częstotliwości ok. 330 herzów, co odpowiada ok. 330 wibracjom na sekundę. By go wyprodukować, auto musi przemieszczać się z prędkością 72 km/h i przejechać przez żłobienia lub specjalnie namalowane pasy oddalone od siebie o 61 mm.
Fragment autostrady numer 67, łączący Mernyeszentmiklos i Mernye na drodze nad Balaton, odgrywa melodię z utworu "A 67-es Ut" węgierskiego zespołu Republic. W ten sposób upamiętniony został wokalista, Laszlo Bodi, zmarły w 2013 roku. Jednak mieszkańcy nie są zachwyceni słuchaniem w kółko muzyki, której echo niesie się po okolicy.
Nie jest to jedyna grająca droga na Węgrzech. W 2022 roku powstała kolejna, na drodze nr 37 między Gesztely a Szerencs. Kierowcy mogą tam usłyszeć melodię węgierskiej piosenki ludowej "Erika szolo" ("Winogrona dojrzewają"). By usłyszeć melodię w prawidłowym tempie, trzeba jechać prawym pasem z prędkością 80 km/h.
Od 2016 roku w Japonii powstało około 30 muzycznych dróg. Pierwsza powstała przypadkiem, gdy Shizuo Shinoda omyłkowo zeskrobał asfalt spycharką. W 2007 roku Hokkaido National Industrial Research Institute wykorzystał pomysł Shinody, by za sprawą muzycznych dróg zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Pierwsze stworzono na wyspie Hokkaido w mieście Shibetsu. Droga gra tam piosenkę "Shiretoko Love Song". Kolejna to fragment jezdni w mieście Kimino w prefekturze Wakayama, odgrywający japońską balladę "Miagete goran yoru no hoshi wo" Kyu Sakamoto.
Drogi grają także na trasie na Fudżi, w wiosce Katashina, a Ashinoko Skyline w Hakone umila jazdę kierowcom tematem przewodnim z anime "Neon Genesis Evangelion". Z kolei na drodze między miastami Nakanojo a Shima Onsen można usłyszeć utwór "Always With Me" z filmu "Spirited Away".
Grające drogi są także w Stanach Zjednoczonych. W Lancaster w Kalifornii kierowcy przemierzający pustynną drogę mieli usłyszeć fragment finałowej, czwartej uwertury opery "Wilhelm Tell", ale coś poszło nie tak. Efekt jest daleki od założeń przez pomyłkę w obliczeniach. Nie wszędzie pomysł muzycznych dróg się sprawdził. Przykładem może być trasa między miastami Stiens i Leeuwarden. Choć odgrywająca hymn prowincji jezdnia była ciekawą atrakcją, mieszkańcy protestowali do tego stopnia, że zdecydowano o jej usunięciu.