Na dobry początek postanowienia na Nowy Rok warto odrzeć z pewnego etosu i potraktować bardziej jako element tradycji niż plan na nowe, lepsze życie. Mniejszy ładunek emocjonalny sprawi, że postanowień noworocznych łatwiej będzie dotrzymać.
Kategoria, w której pokładamy największe nadzieje. Rzucenie palenia, zdrowa dieta, aktywność fizyczna, regularne badania, work-life-balnace. Jak zadbać o tę sferę? Zmiany warto zacząć jeszcze przed nocą sylwestrową. Każdy, kto chociaż raz próbował rzucić palenie, doskonale wie, że teatralne gesty nie przekładają się później na szarą rzeczywistość. Ostatni papieros wypalony do północy może mieć szczególną symbolikę, ale jest duże prawdopodobieństwo, że jeszcze podczas tego samego wieczoru sięgniemy po przysłowiowego dymka. Lepszy efekt można uzyskać przy stopniowym ograniczeniu liczby wypalanych papierosów, aż stwierdzimy, że tak właściwe nie są nam potrzebne. Jedna z zasad mówi o tym, że po dwóch miesiącach można całkiem zapomnieć o złym nawyku. Oczywiście są osoby, które rzuciły palenie w trybie natychmiastowym, ale jest to bardzo trudne.
Metoda małych kroków sprawdzi się też przy zdrowej diecie i ćwiczeniach. Reakcja szokowa może sprawić, że po pewnym czasie na stałe porzucimy matę czy karnet na siłownię. Podobnie jest z cukrem, jeśli zawczasu poszukamy zdrowszych alternatyw lub po prostu ograniczymy przekąski, np. na rzecz deseru z najlepszej cukierni raz w tygodniu - może się udać. Warto potraktować ten temat kompleksowo i zamiast skupiać się na ostatnim etapie, czyli podjadaniu, lepiej zacząć od odpowiednich badań: na choroby tarczycy i insulinooporność.
Lepsze zarobki i awans to częste cele na Nowy Rok. Tutaj sprawdzi się konkretny plan, ale po powrocie do rzeczywistości szybko może okazać się, że na poszukiwanie nowej posady brakuje nam czasu i energii. Zamiast zajmować się wszystkim we własnym zakresie, postanowienie na Nowy Rok związane z karierą warto powierzyć w ręce coacha lub doradcy zawodowego. Czasami rozmowa z kimś z zewnątrz pozwala spojrzeć na wszystko inaczej, szerzej. Bywa, że dopiero z dystansu widać więcej możliwości.
Nowy etap nie musi oznaczać zmian. Założenie, że z naszym życiem jest coś nie tak, to bardziej negatywny niż pozytywny przekaz dla podświadomości. Jeśli chcemy być lepszą wersją siebie, wcale nie musimy kreować całkiem nowej osoby. Zaakceptowanie siebie i uważność na własne potrzeby mogą przynieść najlepszy efekt z możliwych.