Ludzie na bieżąco informowani byli co dzieje się w środku auta. - Kable trochę się trzęsą, nie są stabilne... - mówił prowadzący show, który komunikował się z Liu przez radio.
Przejażdżka trwała ok. 30 minut. Liu, nazywany przez Chińczyków Królem Samochodów, bezpiecznie dotarł do mety.