28-letni Amerykanin mieszkający na Florydzie, Bryan Dudenhefer, mógł zdecydowanie trochę lepiej to rozegrać. Aresztowany za włamania , wyszedł z więzienia za kaucją. Nie zaszedł daleko - po chwili od jego wypuszczenia, jeden z więziennych strażników spostrzegł Bryana na parkingu przed budynkiem. Świeżo uwolniony przestępca... próbował ukraść samochód ! Czy to mogło się udać?
Funkcjonariusz, który zauważył Bryana postanowił wezwać pomoc i wraz z drugim strażnikiem udał się na parking aby wyjaśnić zachowanie złodzieja. Obaj znaleźli go, gdy już włamał się do jednego z samochodów stojących na parkingu i próbował odjechać. Nie zareagował na wezwanie do wyjścia z auta, funkcjonariusze musieli więc użyć siły.
Bryan od razu trafił na przesłuchanie . Zeznał, że wcale nie chciał ukraść samochodu , tylko szukał telefonu komórkowego, z którego mógłby zadzwonić do swojej żony. Na parkingu znalazł nie zamknięty samochód i po prostu szukał w nim telefonu. Jak łatwo się domyśleć, policja nie uwierzyła Bryanowi. Nasz bohater znowu wylądował za kratkami , kaucja wynosi 3,5 tys. dolarów.
ZOBACZ WIĘCEJ:
Skruszony złodziej przeprosił ofiary i zapłacił im odszkodowanie