Dopiero rok przed śmiercią dowiedziała się, że ma raka. Lekarze mówili o syndromie Przybylskiej

W tym roku minie 8. rocznica śmierci Anny Przybylskiej. Niestety aktorka przegrała walkę z nowotworem trzustki, który został u niej zdiagnozowany w 2013 roku. Problemy zdrowotne Przybylskiej rozpoczęły się jednak znacznie wcześniej.

Wystąpiła w wielu kultowych produkcjach tj. "Sezon na leszcza", "Kariera Nikosia Dyzmy" czy "Daleko od noszy". Milionom widzów w pamięć zapadła jednak jako Marylka z serialu "Złotopolscy", w którą wcielała się przez 12 lat. Niestety 5 października 2014 roku po wyczerpującej walce z chorobą, Anna Przybylska zmarła. Zostawiła pogrążoną w żałobie rodzinę i osierociła trójkę dzieci. Choć diagnozę poznała dopiero rok przed śmiercią, to problemy ze zdrowiem zaczęły się u niej znacznie wcześniej. 

Księzna DianaSekretne taśmy księżnej Diany dla synowych. "Ucz się na tych błędach"

Zobacz wideo Oliwia Bieniuk: Przeżywałam śmierć mamy na oczach całej Polski

Początkowo wszyscy myśleli, że to stres i natłok obowiązków 

Przybylska nie tylko prowadziła zdrowy tryb życia, ale też się regularnie badała ze względu na to, iż jej tata zmarł na raka trzustki. Tym bardziej nikt nie przypuszczał, że bóle żołądka, notoryczne zmęczenie, a z czasem także stany depresyjne były pierwszymi objawami nowotworu. Jak dowiadujemy się a biografii aktorki, wszyscy sądzili, że to skutek natłoku obowiązków: 

To wszystko daje się łatwo wytłumaczyć: wyczerpująca opieka nad gromadką dzieci, stres, obowiązki zawodowe. O tym, że depresja może być pierwszym objawem raka trzustki, nikt z bliskich Ani nie wie. 

Złe samopoczucie zaczynało się jednak nasilać, a Przybylska coraz bardziej traciła na wadze. Jak wspominała w książce mama aktorki, Ania musiała robić sobie w ciągu dnia drzemki, co wcześniej jej się nigdy nie zdarzało. W końcu o pomoc Przybylska poprosiła siostrę Agnieszkę Kuberę, która zatrudniona była w pracowni tomografii komputerowej.

W wywiadzie dla "Urody życia" Kubera przyznała, że zrobiła jej gastroskopię i USG, a później załatwiła jej tomografię. Podczas ostatniego z tych badań została wykryta zmiana, ale nikt nie przypuszczał, że jest ona złośliwa. - (...) Ania zadzwoniła, żebym popilnowała dzieci, a sama pojechała na badania. Zanim wróciła, lekarka zdążyła do mnie zadzwonić: "Tu coś jest, ale na razie się nie martw, bo jeśli nawet, to pewnie zmiana łagodna". (...) Wieczorem zadzwoniła, że musimy Ance załatwić wizytę u chirurga. Zrobili jej kolejne USG, ale cały czas obowiązywała wersja o zmianie łagodnej. Dopiero na stole operacyjnym okazało się co innego. – wspominała siostra Przybylskiej. 

Vesna VulovićVesna Vulović spadła z 10 km i przeżyła. Zawsze mówiła, że to nie był cud, ale pech

Przybylska przez rok walczyła z chorobą. Niestety nie udało się jej wygrać

Dariusz Zadrożny, lekarz Przybylskiej z Centrum Onkologii w Gdańsku, wspominał o aktorce w jednej z rozmów z TVP Info. - Jak ja ją poznałem, to wyglądała na zupełnie zdrową. Miała na dodatek rozpoznanie łagodnego guza w trzustce i nikt się nie spodziewał, że u tak młodej dziewczyny może dojść do sytuacji, że nowotwór będzie złośliwy. 

Niestety lokalizacja guza była bardzo niefortunna. Nowotwór położony w obrębie głowy trzustki można szybko wykryć, gdyż szybko daje on objawy np. w postaci żółtaczki. Niestety w przypadku Przybylskiej zlokalizowany był on między głową a trzonem. Właśnie przez to symptomy pojawiły się późno, ale aktorka odczuwała silny ból. Diagnozę usłyszała zatem dopiero w 2013 roku. 

Pod koniec lipca 2013 poddała się operacji usunięcia guza trzustki w gdańskiej klinice, a także leczyła się w Szwajcarii. Niestety 5 października 2014 roku w wieku 36 lat zmarła. W pogrzebie, który odbył się cztery dni później, uczestniczyło tysiące osób. 

Tuż po śmierci aktorki mówiono o syndromie Przybylskiej 

Placówki medyczne tuż po śmierci Przybylskiej miały ogromne oblężenie. Pacjentki, u których wykryto podczas badania USG zmiany w trzustce, od razu zgłaszały się na konsultacje. W większości przypadków na szczęście były to jedynie torbiele, ale wiele kobiet zdało sobie sprawę z konieczności profilaktyki i regularnych kontroli stanu zdrowia. Czy można było mówić o syndromie Przybylskiej? Odpowiedział dla Dziennika Bałtyckiego prof. Stanisław Hać, kierownik podzespołu zajmującego się chirurgią trzustki w Klinice Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku:

Można by tak to nazwać, choć gdyby podrążyć ten temat głębiej, to okazałoby się, że rak trzustki i torbiele trzustki to różne choroby, o zupełnie innej etiologii. Bardzo dobrze, że młode kobiety utożsamiły sobie tę nieszczęśliwą historię z tym, co uwidacznia w trzustce badanie ultrasonograficzne. Kobiety już od dawna mają dużą świadomość, jeśli chodzi o kontrolę swoich piersi i coraz bardziej zwracają uwagę na narząd rodny.

Zobacz też: Trzustka - jej choroby budzą lęk. Dziewięć rzeczy, które warto wiedzieć, by dobrze o nią dbać

Więcej o: