Myślała, że ratuje małego jeża. Weterynarz nie wierzył własnym oczom

Pewna kobieta z Wielkiej Brytanii zauważyła leżącącą na chodniku kolczastą kulkę. Gdy przyjrzała jej się dokładniej, uznała, że to mały jeż, który potrzebuje pomocy. Zapakowała zwierzątko do kartonu, dała mu wodę, jedzenie i termofor. Zmartwiona stanem małego pacjenta doglądała go przez całą noc, ale ten nawet się nie poruszył. Gdy zawiozła go do weterynarza, dowiedziała się, że popełniła kuriozalny błąd.
Pompon, który udawał jeża
Fot. Instagram / Lower Moss Wood Educational Nature Reserve and Wildlife Hospital
Zobacz wideo Paweł Gebert: Byłem naocznym świadkiem naprawdę potężnych tragedii zwierząt

Zaaferowana kobieta wpadła z pudełkiem do szpitala dla dzikich zwierząt, prosząc o pomoc. Gdy weterynarz pochylił się nad małym pacjentem, szybko zdał sobie sprawę, że w tej sytuacji jest bezradny. Odmówił ratowania kolczastej kulki, bo nie był to jeż, a... pompon odpruty od czapki.

"Nasze serca się roztopiły (...). Pamiętajcie, dobroć nie zna granic, nawet jeśli chodzi o przyjaciół ze sztucznego futerka!" - napisali w mediach społecznościowych pracownicy Lower Moss Wood Nature Reserve & Wildlife Hospital.

Pompon miał szczęście, że trafił na osobę, która się o niego zatroszczyła. Otrzymał opiekę, o której nawet nie śnił. Nie udało nam się jednak ustalić, jak czuje się czapka, która straciła go bezpowrotnie.

 

Ludzie nie potrafią rozróżnić przedmiotów od zwierząt. Jeż pompon to dopiero początek

"The Guardian" pisze, że pomyłki takie jak ta, której świadkami byli pracownicy Lower Moss Wood Nature Reserve & Wildlife Hospital, zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Weterynarze specjalizujący się w opiece nad dzikimi zwierzętami są wzywani, by pomóc... pluszowym zabawkom, starym paskom, a nawet końskim odchodom i białym, plastikowym krzesłom, które ktoś uznał za łabędzie.

- Wiesz, jaka jest prawdziwa tragedia tej sytuacji?
- Taka, że ludzie są dziś tak oderwani od natury, że nie potrafią odróżnić chorego zwierzęcia od obiektów nieożywionych?
- Taka, że gdzieś tam jest czapka, której brakuje pompona - piszą dziennikarze.

Organizacje pomagające dzikim zwierzętom przypominają, że jeżeli spotkamy jeża w ciągu dnia, może to oznaczać, że coś jest z nim nie tak. Jeże to zwierzęta prowadzące nocny tryb życia, dlatego w dzień powinny spać. Jeżowi, który spaceruje, gdy jest widno, należy się przyjrzeć. Jeżeli jest osłabiony lub ranny, powinniśmy mu pomóc. Jak to zrobić? Takie zwierzę należy umieścić w pudełku lub transporterze (najlepiej używając rękawic lub chociażby gazety, by nie dotykać jego kolców), a następnie znaleźć dla niego profesjonalną opiekę, np. w najbliższej klinice weterynaryjnej. Przypadki dzikich zwierząt, które potrzebują pomocy, można też zgłosić, dzwoniąc na numer alarmowy Straży Miejskiej, czyli 986. Jeże podlegają w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej.

Więcej o: