Anastazja Lisowska

Ukończyła studia na kierunku filologia germańska. Interesuje się językami obcymi oraz czytaniem książek o tematyce kryminalnej i podróżniczej. W wolnym czasie uwielbia testować rozmaite triki z TikToka oraz uprawiać sport.

wszystkie artykuły
  • 'Renesansowa perła Polski' znajduje się na biegunie ciepła. To miasto zaskakuje turystów
  • Kupili przecenioną roślinę. Okazało się, że jest warta tysiące. Teraz sprzedają jej liście
  • Tiktokerka stworzyła nietypowe imię dla dziecka. Połączyła trend z zachodu z polską tradycją
  • Ten dworzec uznawany jest za najlepszy w całej Polsce. To 'perełka' PKP mająca aż 167 lat
  • Kolejne szlaki zamknięte w górach. GOPR ostrzega. Aktualne warunki mogą być niebezpieczne
  • Tak mieszka były aktor 'Klanu'. Wraz z żoną i córką prowadzą 'vanlife'. 'Czasem tęsknimy za bieżącą wodą'
  • Zaginięcie, zabójstwo czy sfingowana śmierć? Zagadka ze Śląska wciąż czeka na rozwiązanie

    Zaginięcie, zabójstwo czy sfingowana śmierć? Zagadka ze Śląska wciąż czeka na rozwiązanie

    Ta historia jest jak gotowy scenariusz trzymającego w napięciu serialu. Jest w niej miłość, zdrada i ogromne pieniądze, które według wielu mogły być głównym motywem krwawej zbrodni. Jej główny bohater, bogaty przedsiębiorca ze Śląska, został początkowo uznany za zaginionego, ale później okazało się, że najprawdopodobniej został zamordowany. Czy aby na pewno? Według jednego ze scenariuszy mężczyzna sfingował własną śmierć wraz z pomocą żony. Ale czy w takiej sytuacji kobieta przyznałaby się do zabójstwa? Pytania dotyczące tej sprawy się mnożą.

    6 lutego 2024, 14:41

  • Kamilka poszła do księgarni, żeby kupić podręczniki i straciła życie. 'Mamo, nie zasypiam'

    Kamilka poszła do księgarni, żeby kupić podręczniki i straciła życie. "Mamo, nie zasypiam"

    - Nie mdlej, nie zasypiaj! - prosiła mama Kamilki, gdy jej dziecko upadło na posadzkę księgarni. Z głowy 10-latki lała się krew. Strumienie krwi. Obcy ludzie próbowali jej pomóc, przykładając do rany kolejne ręczniki. Ktoś wezwał pogotowie, ktoś inny próbował reanimować dziewczynkę. - Mamo, nie zasypiam - zapewniała Kamilka. Chwilę później umarła. Ratownicy nie zdążyli przetransportować jej do szpitala. - To najgorsza zbrodnia, jaką zajmowałam się w całym swoim zawodowym życiu. (...) Powinnam zachować zimną krew, ale nie potrafię. Nie śpię od dwóch nocy - mówiła dziennikarzom prokuratorka Helena Bonda.

    6 lutego 2024, 12:33

  • Uchodzili za szczęśliwych, do kościoła szli co niedzielę. Tylko niektórzy wiedzieli, że 'zaczęło się psuć'

    Uchodzili za szczęśliwych, do kościoła szli co niedzielę. Tylko niektórzy wiedzieli, że "zaczęło się psuć"

    - Halina przeżyła 25 lat z mężem i było bardzo dobrze, ale zaczęło się psuć - powiedziała dziennikarzom "Uwagi!" sąsiadka rodziny J. Zbigniew był o swoją żonę bardzo zazdrosny, nie podobało mu się to, jak się ubiera, twierdził, że jej styl jest zbyt wyzywający. Ludzie mieszkający na tej samej ulicy wiedzieli, że między nimi się nie układa. Mówiło się nawet o zbliżającym się rozwodzie Haliny i Zbigniewa. Mężczyźnie taki scenariusz się jednak nie podobał, bo w przypadku rozstania musiałby opuścić dom, który należał do jego żony. Postanowił rozwiązać rodzinne problemy inaczej.

    6 lutego 2024, 10:57

  • Za kota Tajgera i matkę. Śledczy odkryli prawdę, bo w Remigiuszu 'odezwało się sumienie'

    Za kota Tajgera i matkę. Śledczy odkryli prawdę, bo w Remigiuszu "odezwało się sumienie"

    Gdy Bogdan M. przestał się odzywać, nikt się tym nie przejął. Mężczyzna pracował Niemczech, więc wszyscy byli przekonani, że jest za granicą i da znać, gdy wróci do Polski. Losem 56-latka zainteresowała się jednak jego żona Iwona M., z którą utrzymywał jedynie sporadyczny kontakt. Gdy mężczyzna nie odebrał telefonu w dniu swoich urodzin, Iwona postanowiła zgłosić jego zaginięcie. Ich syn Maciej pocieszał ją wtedy, przekonując, że Bogdan na pewno jest w Niemczech i zadzwoni, kiedy będzie miał czas. Tak się jednak nie stało.

    5 lutego 2024, 14:23

  • Pielęgnacja hortensji po zimie. W tym terminie należy je przyciąć. Zrób to w ten sposób
  • Pogrzeb Oliwki i Norberta oglądała zza krat. W liściku napisała: 'Tęsknię, aniołki'

    Pogrzeb Oliwki i Norberta oglądała zza krat. W liściku napisała: "Tęsknię, aniołki"

    Po tym, co stało się w jednym z bloków na ul. Stalowej w Warszawie, mieszkańcy stolicy wyszli na ulice, niosąc ze sobą transparenty z napisem: "Praga nie zapomni". Pod budynkiem, w którym zginęli ośmioletnia Oliwka, roczny Norbert oraz ich mama pojawiły się stosy pluszaków, liścików i zniczy. Tę tragedię trudno było zrozumieć. Po pewnym czasie okazało się, że osoba, która odebrała im życie, działała z niskich pobudek.

    2 lutego 2024, 12:45

  • Tych miejsc unikaj podczas wakacji. To przereklamowane kierunki. 'Absolutnie nienawidzę'

    Tych miejsc unikaj podczas wakacji. To przereklamowane kierunki. "Absolutnie nienawidzę"

    Już niebawem wiele osób zacznie planować wyjazdy wakacyjne. Jak wiadomo, podczas takich decyzji często kierujemy się między innymi reklamami oraz popularnym wśród turystów destynacjami. Te jednak nie zawsze okazują się być strzałem w dziesiątkę. Dowiedz się więc, które miejsca w Europie są już przereklamowane, a wyjazd tam będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

    2 lutego 2024, 10:53

  • Ta studniówka przejdzie do historii. Nie tylko polonez zrobił furorę. 'Powiało wielką szlachecką Polską'
  • Ula wysłała byłemu nietypową walentynkę. Miesiąc później krzyczała, że 'nie ma i nie będzie Promyczka'

    Ula wysłała byłemu nietypową walentynkę. Miesiąc później krzyczała, że "nie ma i nie będzie Promyczka"

    18 marca około godziny 23:30 Piotr T. miał odebrać swoją siostrę z dworca PKS w Bełchatowie. Nie udało mu się jednak opuścić mieszkania, ponieważ drogę zagrodziła mu jego była partnerka Urszula G., której nie podobało się to, że w życiu mężczyzny są inne kobiety. - Tej nocy zadzwoniła do mnie z telefonu Piotra. (...) Jestem przekonana, że chciała, żebym usłyszała te ostatnie chwile jego życia - powiedziała jego przyjaciółka.

    30 stycznia 2024, 13:35

  • Gdy stanął przed sądem, przeczytał z kartki, że kochał Halinę. Syn go spoliczkował

    Gdy stanął przed sądem, przeczytał z kartki, że kochał Halinę. Syn go spoliczkował

    - Kochałem moją żonę Halinę, chciałem żyć z nią jak najlepiej - przekonywał na sali sądowej Andrzej L., który zlecił zabójstwo byłej partnerki. Dopiął swego w styczniu 2011 roku. Zwłoki zamordowanej Haliny L. odnalazł jej syn, który w sądzie spoliczkował ojca i żądał dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności.

    29 stycznia 2024, 15:05

  • 'Dla mnie to jest bydlę i nic więcej'. Matka 13-letniej Izy nie doczekała sprawiedliwości

    "Dla mnie to jest bydlę i nic więcej". Matka 13-letniej Izy nie doczekała sprawiedliwości

    - Dla mnie to jest bydlę i nic więcej. Ktoś taki nie ma u mnie wybaczenia - mówił ojciec 13-letniej Izy S. 23 sierpnia 2011 roku niedaleko giełdy towarowej w jednej z dzielnic Gdyni odnaleziono zwłoki dziewczyny. Ślady na jej ciele wskazywały, że człowiek, który odebrał jej życie, miał motyw seksualny. I choć od momentu rozpoczęcia śledztwa przesłuchano już ponad 900 świadków, wykonano 112 ekspertyz, wytypowano 711 podejrzanych i pobrano 695 próbek do badań DNA, policja nadal załamuje ręce.

    29 stycznia 2024, 14:15

  • Szwecja wie jak walczyć z samotnością. Ta kampania pomogła wielu. 'Powiedz cześć'
  • Czarne chmury nad 'Familiadą'. Karol Strasburger zdradził prawdę. 'Są jakieś problemy'
  • Barbara Nowacka o podwyżkach i krytyce nauczycieli w TVN24. 'Proszę mi dać szansę'