Od pandemii koronawirusa minęło już kilka lat, lecz to właśnie wtedy niemalże każdy z nas przekonał się, jak to jest być nieco samotnym. Przesiadywanie w domu przez większość czasu, na nikogo nie wpływa zbyt dobrze. Spotkania z ludźmi wprawiają nas w lepszy nastrój - interakcje z innymi są po prostu potrzebne. W szczególności w miejscach, w których słońca jest jak "na receptę", a atmosfera wokół bywa przytłaczająca. Takim punktem jest między innymi pewne miasto w Szwecji, a dokładnie Lulea, które wprowadziło interesującą kampanię społeczną.
Lulea to jedno z większych miast w Szwecji, w którym mieszka ok. 80 tys. osób. Mimo tak dużej społeczności często mieszkańcy czują się nieco odizolowani do świata, a wszystko głównie przez małą ilość słońca, szczególnie zimą. To co prawda pojawia się w czasie dnia, lecz zazwyczaj zakrywane jest chmurami. W krajach na półwyspie skandynawskim pogoda znacznie różni się od tej, którą my jako Polacy znamy z własnego doświadczenia, więc nie ma się co dziwić, że niekorzystne warunki atmosferyczne niekiedy wpływają dość mocno na samopoczucie tamtejszych obywateli.
Władze miasteczka Lulea, które często owiane jest ponurą atmosferą, zauważyły, że warunki atmosferyczne faktycznie wpływają na zdrowie psychiczne mieszkańców, więc postanowiły zrobić coś w tym kierunku.
Jesienią 2023 roku w miasteczku Lulea rozpoczęła się kampania społeczna "powiedz cześć". Miała na celu zachęcenie mieszkańców do witania się, nawet z nieznajomymi. Z pewnością na początku dla wielu osób mogło być to nieco niekomfortowe, lecz z czasem coraz więcej ludzi zaczęło przekonywać się do takiego schematu. Według władz zwykłe powiedzenie komuś "cześć" może wywołać uśmiech na twarzy i sprawić, że dana osoba poczuje się w swoim mieście bezpiecznej i naprawdę jak w domu. Podczas trwania akcji w sieci pojawił się filmik, w którym pokazano, na czym dokładnie ma polegać kampania. W szkołach i różnego rodzaju placówkach również nagłaśniano wydarzenie, by jak najwięcej osób o nim się dowiedziało.
Kampania ma na celu wzmocnienie poczucia możności wpływu na dobrobyt miasta poprzez zwykłe przywitanie. Oczywiście nie jest to rozwiązanie na wszystko, ale witanie się może wiele zmienić
- mówiła mieszkanka gminy Asa Koski, lulea.se. Całe przedsięwzięcie trwało 4 tygodnie, lecz - jak można się domyślać - zachęcano, by również po tym terminie witać się ze sobą nawzajem.