idź po pomoc do specjalisty, bo faktycznie jej potrzebujesz. chorobliwa zazdrość to uczucie patologicznie i niezdrowe.
ostatnio zostałam posądzona o chorobliwą zazdrość bo się wsiekłam że moj maż był u swojej "kolezanki" w mieszkaniu z różą w zębach, o spotkaniu nie raczył mnie oczywiscie poinformować. Mało tego ponoć mom urojenia i schizofrenię paranoidalną i nic nie rozumiem, w szczególności tego, że on potrzebuje
Masz jakiekolwiek powody do podejrzeń, ale takie konkretne, nie mityczne "przeczucia"? Bo jeśli nie, to rzeczywiście polecam psychologa. Chorobliwa zazdrość i szpiegowanie partnera to prosta droga do końca związku.
Najważniejsze aby nie przerosiło się to w jakąś psychozę. Psychika ludzka a szczególnie kobiety jest dość rozbudowana, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie ,że dość bardzo rozbudowana. Najczęstszą przyczyną zborni jest zazwyczaj właśnie chorobliwa zazdrość i psychoza tym wywoływana.
Chorobliwa zazdrość to jak dla mnie cecha dyskwalifikują rujnuje poczucie bezpieczeństwa i niszczy uczucie...
Moja koleżanka była kiedyś z takim zazdrośnikiem, niestety po jakimś czasie okazało się, że chorobliwa zazdrość wynikała z tego, iż pan ją zdradzał z koleżanką z pracy i bał się, że ona może mu robić to samo. Przyjrzyj się swojemu facetowi uważniej.
A ja tu czytam tylko: nie jestem, nie jestem, nie jestem. Trudno mi sobie takie związki wyobrazić. Brak zazdrości jest dla mnie tak samo niezdrowa jak chorobliwa zazdrość.:P Dlatego dałam głos w przedmiotowej sprawie. Jako próba przeciwwagi.;) -- Nigdy nie wiadomo, kiedy głupi żartuje.
Widzisz, nie zawsze chorobliwa zazdrość pozwala na stworzenie idealnego związku. Czasem (a chyba nawet bardzo często) go niszczy. W ten sam dokładnie sposób co Ty, mój były zniszczył nasz kilku-letni związek. Zawsze chciałam żeby facet z którym jestem był ze mną z miłości, dlatego że uważa że jestem
Drogi Kolego, ZApraszam na psychoterapię. Chorobliwa zazdrość jest - powiem to wprost - dowodem na niską samoocenę. Pewnie zostałeś skrzywdzony w dzieciństwie przez rodziców i stąd Twoje zachowanie wobec partnerki. Terapia własna to jedyna droga, żebyś popracował w tym obszarze. Im szybciej się
Idź się lecz, bo to normalne nie jest. Żaden normalny dorosły człowiek nie zniósłby takiej kontroli. Aż dziw że masz dziewczynę. Bo przy takich zapędach wiałabym gdzie pieprz rośnie. To prowadzi do obsesji i obłędu. Miałam sąsiadkę która wiecznie była zazdrosna o swojego męża. Ciągle podejrzewała go