Kupiłam cukierki na halloween i teraz sama chce je zjeść. Co robić?
No właśnie w tym problem. Jak zjeść cukierki mieć cukierki
Jestem przestraszona. Czy to możliwe, że ktoś kupił w sklepie cukierki, a w jednym był gwóźdź? Czy to akcja "prawdziwych Polaków katolików"? Co tacy ludzie mogą mieć w głowach? Nie chcesz dawać cukierków to nie dawaj. Ale gwóźdź? Szpilkę?
W cukierkach wręczanych dzieciom przez chrześcijan z okazji Halloween znalazły się igły, gwoździe i żyletki. To i tak nic. Cukierki przecież mogły być nasączone wyciągiem z muchomora, rtęcią albo arszenikiem...
sueellen napisała: > Kupiłam cukierki na halloween i teraz sama chce je zjeść. Co robić? Nie wiem, cukierki ostatni raz jadłam będąc dzieckiem. Za to zachwyciły mnie dziś halloweenowe opakowania cukierków w kształcie Frankensteinów, Draculi, nietoperzy i dyń, ech, że tego nie było, jak miałam 11
Cześć dziewczyny, mam taką zagwozdkę 😅 Moja fryzjerka była niedawno w Kaliningradzie i przywiozła do salonu cukierki. Normalnie nie przepadam za cukierkami, ale czasami jakieś tam u niej jadłam. No i dzisiaj podeszłam do barku na którym leżały, zobaczyłam że jest na nich napis po rosyjsku i nie
Zazdroszczę przemiany materii ze beztrosko mozesz jesc cukierki i nie tyc
Jak z jednego jak to w wielu miejscach w kraju? Twierdzisz, ze jeden cukierek kursował po Polsce -- Ja mam bardzo wysoką inteligencję lotniczo-matematyczną. Bywalec
Tak zwane "psikusy" powinny być bezwzględnie tępione. Natomiast zemsta w postaci gwoździa w cukierku to bezdyskusyjnie przestępstwo i nie wiem jakim trzeba być psychopatą, żeby coś takiego w ogóle zrobić.
Ja też nie chodziłam. Niby z jakiej okazji miałam to robić? Halloween wtedy było znane ze słyszenia ale nikt w okolicy nie obchodził, dzieci chodzące po cukierki to u mnie może ostatnie 6 czy 8 lat, nie więcej. -- "pytasz jak mlody pelikan" (princesswhitewolf)