Wiem: oficjalna i poprawna forumowo wersja brzmi "to super, że sobie dorabia, nic mi do tego, nie ma to znaczenia". Ale ciekawa jestem odczuć i opinii niepoprawnych :) A zatem załóżmy sytuację, że jest sobie pracownik korpo, NGO-sa lub urzędnik średniego szczebla, który po pracy dorabia sobie
podkłady kolejowe na wątłych barkach. Ale mógł zrobić np papiery przewodnika turystycznego. Kurs archiwisty. Zatrudnić się na pół etatu w dowolnej bibliotece przy katalogowaniu, albo coś takiego. Ale nie, po co? Gabunia porzuciwszy studia po pierwszym roku (albo jeszcze w trakcie tegoż) dorabia
Ja znam policjantów dorabiających jako nauczyciele.
Pracowałam umysłowo i po godzinach dorabiałam umysłowo. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
A dorabianie umysłowe już jest OK? Albo praca niezupełnie fizyczna, ale też niezbyt wymagająca intelektualnie? Jak po 8h w korpo dorabiam korkami to super, ale jak wolę poprzerzucać towar w magazynie to już dramat? Dla zdrowia psychicznego chyba lepszy byłoby ten magazyn, głowa odpoczywa, a jeszcze
żadna praca nie hańbi. Lepiej że ktoś dodatkowo pracuje niż miałby krasc, jeśli potrzebuje więcej kasy. Inna sprawa, że nie spotkałam nigdy takiego przypadku, że urzędnik dorabia sobie w ochronie. To chyba nie za bardzo da się pogodzić bo podawane przez ciebie przykład (pracy fizycznej) wymagają
Znam wielu nauczycieli, mężczyźni w wakacje jeżdżą do sąsiadów z boku i z góry dorabiać na budowach a od września znów z pasją😜uczą fizyki czy historii.
Średnia krajowa to mało? Nie powiedziałabym. A jeśli chodzi o dorabianie to jest to ok. Praca fizyczna po pracy umysłowej jest odciążająca. W zasadzie to nie wiem co tu miałoby być nie ok.
Czy tylko ja mam wrażenie, ze podobny wątek tu był? Dla mnie spoko. Totalnie ok. Po pierwsze to w ogóle nie widzę sensu wyróżniania, czy on sobie dorabia fizycznie, umysłowo czy artystycznie. Naprawdę jaka to w ocenie faktu dorabiania różnica, czy on po głównej pracy rozkłada towar w lidlu czy
Ponawiam pytanie: a co z dorabianiem UMYSŁOWYM? Pytanie zadaję z pełną powagą. Czy jest bardziej OK, mniej OK, czy ci zwisa i powiewa ? -- Znam smak zwycięstwa i gorycz porażki, ale nie znam takiego słowa jak kapitulacja.