Jest osoba w wieloletnim małżeństwie (ponad 20 lat) i właśnie przeżywają kryzys i siostra (tej w kryzysie) dzwoni do żony z wieloletniego związku z zaproszeniem na wspólny weekendowy wyjazd w góry.Wyjazd byłby w grupie: żona w małżeńskim kryzysie i świeżo zakochana siostra z partnerem. Czy tylko ja
Kiedyś psy ganiały koty. Jednak gdy psy ewoluują w stronę pluszaków salonowych swoich pańć coraz bardziej boją się kotów. To zrozumieli współcześni manipulanci społeczni. Fetysz empatii powoduje coraz większe lęki
Zgadzam się z tobą. Empatii brak. Ludzie którzy nie mają empatii i taktu po prostu nie zrozumieją o co chodzi. Nie warto się z nimi kłócić. Przyłączanie się do pary zakochanych to zły pomysł w każdych okolicznościach a jeszcze samemu będąc w kryzysie to już w ogóle.
Yyyy jakiej empatii? Siostra dorosła może odrzucić zaproszenie i nie wymyślać dziwnych historyjek.
To akurat bzdura, sama jeszcze wczoraj pisałaś o tym, jak dzieci uczysz empatii.
Ja nie uważam, że to jest brak empatii. Jeśli kogoś zaliczam do osób bliskich, to raczej logiczne, że będę towarzyszyć mu w różnych momentach życia - tych dobrych i tych złych. Raczej brakiem empatii jest takie wyznaczanie ról - jak jesteś szczęśliwa to mi się nie pokazuj a jak mąż cię zdradzi to
napisała: > ??.. > A może właśnie to jest empatia, próba oderwania siostry w inne okoliczności.. P > rzyrody etc.. > To teraz wszyscy zakochani, w dobrych relacjach mają zniknąć, bo siostra w kryz > ysie?..🤔 Nie, to nie jest empatia. Pomoc jest wtedy, gdy zaspokajamy czyjeś potrzeby, ale nie swoje
Gdy ludzie mówią o terapii odwołują się do potrzeby empatii terapeuty. Kilka razy ostatnio czytałem ten motyw. Zapewne ludzie pracujący z ludźmi powinni ją mieć . Tylko nie zgadzam się z jej znaczeniem terapeutycznym . To co jest potrzebne to respektowanie granic i właśnie odwrotnie wyjście z tego
I pewnie tak zrobiła. Pyta na forum czy ta propozycja pokazuje brak empatii . Ja uważam, że tak.
Masz 100% uważać, że ta propozycja jest nieadekwatna do Twojego stanu. I tyle. Odmów, doceniając gest, nie przypisując braku empatii.