Eurosieroty to dzieci, których przynajmniej jeden rodzic wyjechał za granicę w celach zarobkowych. Jak sobie radzą, na kogo wyrastają i czy akceptują decyzje opiekunów? Psycholog Marcin Hanke z bloga twierdzi: - Nie trzeba
Nie trzeba wyjeżdżać za granicę aby w domu zostały eurosieroty (swoją drogą straszne słowo). Może powinniśmy w końcu zrozumieć że dzieci to obowiązki. Rozmawiajmy z dziećmi one rozumieją więcej niż czasami nam sie wydaje.
A ja jestem ciekawa ile z tych miliona uczniów to eurosieroty: ;298 Tak naprawdę nikt nie wie ile jest w Polsce eurosierot, szacuje się, że ponad 400 tys. I jak na ich kondycję wpływa fakt, że szkoły nie mają pomysłu jak radzić sobie z tym problemem, kiedy rodzice zawiedli.
Eurosieroty to dzieci, których OBOJE rodzice wyjechali z Polski. W opisanym przypadku, mąż łoży na dzieci, więc matka może wynająć nianię, nie jest to ogromny wydatek.
Ale ja zadałam pytanie "czy to już są eurosieroty?" Mówi się ,że w Polsce przybywa eurosierot więc pytam czy te dzieci będą kolejnymi? Widze,że niektórzy mają kłopoty ze słowem eurosieroty ,więc tłumacze ,że w Polsce nazywa się tak dzieci które zostały w kraju bez rodziców którzy wyjechali na
Widze że z Ciebie wielki Kozak. Nie mają pierwszeństwa rodziny adopcyjne dlaczego więc ,,eurosieroty'' maja je mieć. Zrozum problem i dpiero wtedy pisz.
Ich walka, Ewy Kopacz, Agnieszki Holland, Krystyny Jandy, sióstr Młynarskich (córek tego Młynarskiego) i całej plejady byłych redaktorek radia i telewizji
i nie tylko Eurosieroty- bo wracające rodziny z dziećmi w wieku szkolnym tu w kraju napotykają na wielkie problemy edukacyjne -sporo spraw sprawia trudności nie ma dodatkowych środków z ministerstwa na pomoc w dokształcaniu i inne bardzo ważne problemy--tu relacja -- a gdyby tak nieba przybliżyć
Panie Redaktorze! A jak juz urzędnicy zobaczą te eurosieroty to co wyślą ich do rodziców, którzy ich nie chcą? Jaka propozycja? Nie pytaj co Polska zrobi dla Ciebie, powiedz co Ty zrobiłeś dla Polski!
Eurosieroty mają na podstawowe potrzeby, tylko rodziców brak. -- "Nastąpiła sytuacja modelowa, opisana w konstytucji, że jeżeli organa państwa nie są w stanie sprostać sytuacji, wtedy Sejm powołuje komisją śledczą" - podkreślił Macierewicz." Państwo nie przewidziało wariatów w swoich organach.